Pies skomlał w Kapuściskach, policja znalazła egzotyczne węże

2 min czytania
Pies skomlał w Kapuściskach, policja znalazła egzotyczne węże

FOT. KMP w Bydgoszczy

Interwencja, która miała dotyczyć tylko psa, szybko zamieniła się w sprawę o nielegalne posiadanie chronionych zwierząt. W mieszkaniu na bydgoskich Kapuściskach policjanci trafili na trzy terraria, a w nich dwa pytony królewskie i boa cesarskiego. 22-latek odpowie teraz za brak rejestracji gadów i dokumentów potwierdzających ich pochodzenie.

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o psie, który miał skomleć i piszczeć w jednym z mieszkań na Kapuściskach. Na miejsce pojechali policjanci z bydgoskich Wyżyn. Drzwi otworzył im 22-latek, a po wejściu do środka funkcjonariusze zobaczyli nie tylko psa, ale też inne zwierzęta.

Ich uwagę od razu przykuły trzy terraria. W środku znajdowały się dwa pytony królewskie oraz boa cesarski, zwany imperatorem. Na takie gady wymagane są zezwolenia. Policjanci ustalili, że mężczyzna nie dopełnił obowiązku rejestracji zwierząt na terenie Polski, nie miał też dokumentacji ani historii ich pochodzenia. W związku z tym został zatrzymany i przewieziony do komisariatu.

Na miejsce wezwano także biegłą z zakresu weterynarii i dobrostanu zwierząt. Po oględzinach nie stwierdziła ona uchybień w opiece nad zwierzętami. 22-latek sam zrzekł się gadów na rzecz schroniska, a pracownik mężczyzny przetransportował je na miejsce.

Mężczyzna usłyszał zarzut w oparciu o ustawę o ochronie przyrody i przepis dotyczący nielegalnego pozyskiwania roślin, grzybów i zwierząt objętych ochroną gatunkową. Za takie przestępstwo ustawodawca przewidział wymierzoną karę do 5 lat pozbawienia wolności.

To sprawa, która pokazuje, jak zwykłe zgłoszenie o psie może w kilka minut przerodzić się w poważny problem karny. Zamiast wyjaśnienia hałasu w mieszkaniu policjanci trafili na egzotyczne gady bez wymaganych papierów, a finał tej interwencji dla 22-latka okazał się wyjątkowo ciężki.

na podstawie: Policja Bydgoszcz.

Autor: krystian