Fordon szykuje miejsce na przystań, która ma służyć ludziom i rzece

FOT. Urząd Miasta Bydgoszczy
W Starym Fordonie znów wrócił temat, o który zabiegano od lat, czyli przystań nad Wisłą. W piątek podpisano list intencyjny, który uruchamia przygotowania do inwestycji łączącej sport, rekreację i wodne zaplecze miasta. Nowy obiekt ma domknąć przemianę tej części Bydgoszczy, a jednocześnie pomóc w obsłudze lodołamaczy i lepiej poukładać ruch nad rzeką. To kolejny ruch w bydgoskim zwrocie ku wodzie, ale tym razem z Fordonem w roli głównej.
- Podpis, który ma uruchomić nadwiślański plan
- Wody Polskie już wskazały, jak może wyglądać ta inwestycja
- Fordon ma wejść do większej opowieści o wodzie
Podpis, który ma uruchomić nadwiślański plan
Pod dokumentem podpisy złożyli prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Mateusz Balcerowicz, prezes MByLOT Karol Słowiński oraz prezes Stowarzyszenia Miłośników Starego Fordonu Rafael Prętki. W spotkaniu uczestniczył także Mirosław Kozłowicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy i od 2018 roku pełnomocnik prezydenta ds. rewitalizacji Starego Fordonu.
Miasto nie mówi jeszcze o gotowym projekcie, ale o rozpoczęciu procesu, który ma doprowadzić do powstania przystani na Wiśle. Ma ona przede wszystkim służyć żeglarzom, turystom i osobom korzystającym z nadbrzeża, a zarazem wejść w szerszy system przystani turystycznych.
– Za nami jedne z największych inwestycji w tej części Bydgoszczy. W ostatnich latach zakończyliśmy rewitalizację terenów sportowo-rekreacyjnych nad Wisłą, Rynku, przyległych ulic, miejskich budynków, zbudowaliśmy bulwar, dosadziliśmy wiele drzew. To doskonała podstawa do kolejnych działań – mówił Rafał Bruski.
Prezydent podkreślał też, że celem jest przywrócenie dawnych funkcji portowych i stworzenie bezpiecznego miejsca obsługi ruchu turystycznego. Z jego słów wynika, że miasto chce oprzeć się na tym, co już zostało wykonane w Starym Fordonie, a nie zaczynać od zera.
Wody Polskie już wskazały, jak może wyglądać ta inwestycja
Prace nie są jeszcze na etapie budowy, ale pewne ramy zostały już wyznaczone. Na wniosek prezydenta Bydgoszczy Wody Polskie wydały warunki techniczne, które porządkują przyszłe założenia. Zgodnie z nimi stała zabudowa może powstać wyłącznie od strony ul. Promenada. Trzeba też uwzględnić punkt pomiarowy stanu wody oraz zaplecze dla lodołamaczy.
Na bazie opinii prawnej i wstępnych założeń pojawił się także szkic funkcji, jakie mogłaby połączyć przystań. Wśród nich wymieniono:
- budynek przystani wodnej z bazą na sprzęt,
- kawiarnię,
- salę konferencyjną,
- rewitalizację basenu portowego,
- pływające pomosty,
- suwnicę bramową i nabrzeże,
- pole biwakowe z miejscami dla kamperów,
- oświetlenie i małą architekturę.
To ważny sygnał dla tej części miasta, bo inwestycja nie miałaby być jedynie kolejnym punktem na spacerowej mapie. W zamyśle ma też pełnić funkcję centrum edukacji ekologicznej poświęconego Wiśle oraz wzmacniać bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, przywracając portowi dawną rolę zaplecza dla zimowej osłony rzeki.
Fordon ma wejść do większej opowieści o wodzie
Nowa przystań ma zostać wpisana w powstający „Kujawsko-Pomorski Szlak Wisły”. To oznacza, że Fordon nie byłby osobnym, odklejonym projektem, ale fragmentem większej sieci miejsc budowanych wokół rzeki i jej turystycznego potencjału.
Bydgoszcz od lat krok po kroku przesuwa swoje spojrzenie w stronę wody. W mieście powstały już między innymi marina na Wyspie Młyńskiej, bulwary od mostów kolejowych do ul. Uroczej, przystań Lotto, odnowiono Rybi Rynek, uruchomiono tramwaj wodny, a także kupiono historyczne jednostki. Do tego dochodzą rewitalizacje Wyspy Młyńskiej, śluz i śródmiejskich mostów.
Właśnie na takim tle fordońska przystań ma szansę stać się czymś więcej niż lokalnym dodatkiem. Jeśli uda się domknąć finansowanie i kolejne uzgodnienia, Stary Fordon może dostać miejsce, które połączy codzienny spacer nad Wisłą z realną, użytkową funkcją dla miasta i ludzi pracujących przy rzece.
na podstawie: Urząd Miasta Bydgoszczy.
Autor: krystian
