W Fordonie wziął rower i terminal, ale policja dopadła go tego samego dnia

W Fordonie wziął rower i terminal, ale policja dopadła go tego samego dnia

FOT. Policja Bydgoszcz

Najpierw z garażu zniknął rower elektryczny, potem z lokalu gastronomicznego kasetka, terminal płatniczy i 10 piw. Funkcjonariusze z komisariatu w Fordonie namierzyli 46-latka jeszcze tego samego dnia, odzyskali część łupu i przedstawili mu zarzuty. Mężczyzna odpowie w recydywie, a grozi mu 15 lat odsiadki.

Policjanci ustalili, że w minioną sobotę około 1:30 mężczyzna skierował się na ulicę Cechową w Bydgoszczy. Wykorzystał niezabezpieczone wejście do garażu i zabrał stamtąd rower elektryczny o wartości 1900 zł. Potem odjechał na nim.

Niespełna godzinę później pojawił się przy ulicy Bydgoskiej, w pobliżu jednego z lokali gastronomicznych. Po wybiciu okna wszedł do środka i zabrał kasetkę z pieniędzmi, terminal płatniczy oraz 10 piw. Straty oszacowano łącznie na 3550 zł.

Jeszcze tego samego dnia wnikliwa praca dochodzeniowo-śledcza policjantów z komisariatu w Fordonie doprowadziła do zatrzymania 46-latka w jednym z mieszkań w tej dzielnicy. W pobliskim pomieszczeniu funkcjonariusze odnaleźli skradziony rower oraz terminal płatniczy.

Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem do lokalu gastronomicznego oraz kradzieży roweru. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko nocny łup może zamienić się w ciężkie kłopoty - policjanci odzyskali część mienia, a sprawca musi liczyć się z bardzo surową odpowiedzialnością karną.

na podstawie: Policja Bydgoszcz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Bydgoszcz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.