Bydgoszcz przyciąga medycyną i coraz śmielej walczy o studentów z zagranicy

Bydgoszcz przyciąga medycyną i coraz śmielej walczy o studentów z zagranicy

FOT. Urząd Miasta Bydgoszczy

W bydgoskim ratuszu pojawiła się grupa, która dla wielu młodych ludzi z zagranicy potrafi być ważniejsza niż internetowe rankingi. To właśnie doradcy edukacyjni z Irlandii przyjechali sprawdzić, czy Bydgoszcz ma do zaoferowania coś więcej niż tylko znaną nazwę uczelni. W centrum rozmów znalazł się projekt Medical Poland „Trip to Poland”, nastawiony na promocję polskich uczelni medycznych poza krajem. Miasto odpowiedziało na tę wizytę swoim najmocniejszym zestawem argumentów – akademią, szpitalami i atmosferą, która potrafi zatrzymać uwagę.

  • Irlandzcy doradcy zobaczyli Bydgoszcz jako adres dla przyszłych lekarzy
  • Zdjęcia rzeki w centrum i oferta kliniczna robią największe wrażenie
  • Angielski program otworzył Collegium Medicum na ponad 400 studentów

Irlandzcy doradcy zobaczyli Bydgoszcz jako adres dla przyszłych lekarzy

Podczas środowego spotkania 1 kwietnia w ratuszu padło kilka zdań, które dobrze pokazują, dlaczego bydgoska medycyna zaczyna wybrzmiewać coraz szerzej poza Polską. To już jedenasta edycja projektu Medical Poland „Trip to Poland”, a tegoroczna odsłona odbywa się w Łodzi i Bydgoszczy. Organizatorzy chcą przekonać zagranicznych kandydatów, że polskie uczelnie medyczne mogą być dla nich realnym wyborem, a nie tylko odległą ciekawostką.

Iwona Waszkiewicz zwracała uwagę, że w przypadku Bydgoszczy nie chodzi wyłącznie o samą uczelnię, ale o cały medyczny ekosystem miasta.

“Bydgoszcz jest ważnym punktem jeśli chodzi o edukację medyczną, a także zaplecze medyczne”

Zastępczyni prezydenta podkreślała, że naukowe wyniki oraz baza szpitalna sprawiają, iż młodzi ludzie z innych krajów coraz częściej patrzą właśnie w stronę Bydgoszczy. To ważne, bo obecność takich pośredników jak irlandzcy doradcy edukacyjni ma bezpośrednie przełożenie na decyzje kandydatów i ich rodzin.

W tegorocznej grupie przyjechało 14 gości z Irlandii. Są wśród nich doradcy edukacyjni z różnych części kraju, a także prezes i wiceprezes największej organizacji zrzeszającej Guidance Counsellors. To osoby, które na co dzień rozmawiają z rodzicami i uczniami, więc ich opinia potrafi bardzo konkretnie ustawić dalszą drogę młodego człowieka.

Zdjęcia rzeki w centrum i oferta kliniczna robią największe wrażenie

Prof. Arkadiusz Jawień, koordynator kształcenia w języku angielskim na Collegium Medicum UMK, nie ukrywa, że w promowaniu Bydgoszczy działa prosty, ale skuteczny zabieg. Najpierw są obrazy miasta, potem argumenty o studiach. A te obrazy mają być zapamiętywane.

“Pokazuje im wyjątkowe zdjęcia naszego miasta z piękną rzeką w samym centrum miasta”

Dopiero po tym – jak tłumaczył – pojawia się rozmowa o ofercie medycznej i o tym, czego można nauczyć się w Bydgoszczy. To właśnie połączenie krajobrazu i merytoryki robi na gościach największe wrażenie. Jak zaznaczył prof. Jawień, dzięki temu młodzi ludzie wybierają Bydgoszcz, bo widzą nie tylko uczelnię, ale też miejsce, w którym da się normalnie żyć i studiować w dobrym tempie.

W tle tej rozmowy stoi też ważny atut miasta – zaplecze akademickie i kliniczne. To ono buduje pozycję Bydgoszczy na mapie umiędzynarodowienia edukacji medycznej i sprawia, że oferta nie kończy się na folderze czy prezentacji.

Angielski program otworzył Collegium Medicum na ponad 400 studentów

Collegium Medicum w Bydgoszczy prowadzi kształcenie w języku angielskim od 2009 roku. Wtedy uruchomiono 6 letni program lekarski, który początkowo przyciągał przede wszystkim studentów z krajów skandynawskich. Z czasem kierunek nabrał jednak wyraźnie szerszego, międzynarodowego charakteru.

Dziś w trybie stacjonarnym po angielsku uczy się tu ponad 400 studentów z ponad 40 krajów. Wśród nich są m.in. osoby z Irlandii, Niemiec, Norwegii, USA, Ukrainy, Indii, Kanady, Chin i Zimbabwe. Taka mieszanka sprawia, że kampus nie funkcjonuje już wyłącznie w polskim rytmie – to przestrzeń, w której codziennie spotykają się różne języki, doświadczenia i oczekiwania wobec zawodu lekarza.

Dla Bydgoszczy to coś więcej niż prestiżowy wpis do statystyk. Każdy kolejny student z zagranicy to sygnał, że miasto potrafi konkurować o uwagę młodych ludzi nie tylko ofertą dydaktyczną, ale też jakością środowiska, w którym będą spędzać kilka najważniejszych lat studenckiego życia.

na podstawie: UM Bydgoszcz.