Zawisza wraca do II ligi. Awans padł po nerwowej końcówce

Zawisza wraca do II ligi. Awans padł po nerwowej końcówce

FOT. Urząd Miasta w Bydgoszczy

Przy Gdańskiej długo wyglądało to jak mecz, który może rozstrzygnąć dopiero ostatnia kolejka. Bydgoski Zawisza i Wikęd Luzino weszli w spotkanie z ciężarem awansu na barkach, a ponad sześć tysięcy kibiców siedziało na trybunach jak na sprężynie. Napięcie trzymało do samego końca, bo jedna akcja mogła przewrócić cały układ tabeli. Ostatecznie to gospodarze wyszli z tej próby silniejsi i dopięli swój cel.

  • Mecz o awans długo trzymał wynik w bezruchu
  • Jeden faul przełamał hit kolejki

Mecz o awans długo trzymał wynik w bezruchu

Stawka była jasna jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Zawisza prowadził w tabeli III ligi grupy 2, ale tylko o punkt, więc sobotnie starcie z wiceliderem miało ciężar prawdziwego finału. Na stadionie przy ulicy Gdańskiej pojawiła się nie tylko bydgoska publiczność, lecz także grupa kibiców z Luzina. Atmosfera była gęsta, a każda strata i każdy odbiór budziły reakcję z trybun.

Przez długi czas wszystko układało się tak, jakby o awansie miało przesądzić dopiero ostatnie spotkanie sezonu. W pierwszej połowie lepiej prezentowali się goście, którzy potrafili dochodzić do sytuacji pod bramką Zawiszy. Po przerwie bydgoszczanie przyspieszyli, a Filip Kozłowski miał piłkę, po której miejscowi mogli odetchnąć z ulgą szybciej, niż się wydawało, ale uderzył ponad poprzeczką.

Jeden faul przełamał hit kolejki

Decydujący moment przyszedł dopiero w 83. minucie. W polu karnym doszło do przewinienia na Antonim Prałacie, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Michał Cywiński zachował spokój i wykorzystał rzut karny, który otworzył Zawiszy drogę do drugiej ligi. W doliczonym czasie gry wynik podwyższył jeszcze Jakub Bojas, zamykając ten mecz wynikiem 2–0.

To zwycięstwo oznacza dla drużyny Adriana Stawskiego pewny awans. Bydgoski zespół zrobił to w bezpośrednim starciu z najgroźniejszym rywalem, a właśnie takie mecze najlepiej pokazują, jak wiele waży odporność na presję. Warto też pamiętać, że Zawisza miał w tym sezonie udany bieg pucharowy – dotarł do półfinału Pucharu Polski, gdzie zatrzymał go dopiero późniejszy triumfator, Górnik Zabrze .

Tego samego dnia dobre wieści przyszły również z koszykarskich parkietów. Enea Abramczyk Astoria wygrała w Łodzi z ŁKS-em 81–74 i po trzech meczach finału play-off prowadzi 2–1. Seria toczy się do trzech zwycięstw, a zwycięzca wywalczy awans do ekstraklasy.

na podstawie: Urząd Miasta Bydgoszczy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Bydgoszczy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.