Zawisza sensacyjnie w półfinale Pucharu Polski – wszystko rozstrzygnęły karne

FOT. Urząd Miasta w Bydgoszczy
Na stadionie przy ulicy Gdańskiej zapanowała euforia – blisko dwunastotysięczny tłum oglądał, jak II-ligowy Zawisza odpiera faworytów i awansuje dalej po dramatycznej serii rzutów karnych. Mecz pełen zwrotów akcji, głośnych reakcji kibiców i kilku momentów, które na długo zapadną w pamięć bydgoskich sympatyków piłki.
- Bydgoszcz świętuje po meczu pełnym napięcia
- Na stadionie przy ulicy Gdańskiej decydowała jedna jedenastka
Bydgoszcz świętuje po meczu pełnym napięcia
Zawisza postawił trudne warunki drużynie Chojniczanki – mimo że goście uchodzili za faworytów, to gospodarze kontrolowali tempo i stworzyli więcej klarownych okazji. W 31. minucie po precyzyjnym podaniu Michała Cywińskiego napastnik Filip Kozłowski otworzył wynik meczu – było 1:0. Po przerwie rywale zdołali wyrównać dzięki trafieniu Valerijsa Sabali w 64. minucie i spotkanie przeszło do dogrywki, w której emocji nie zabrakło.
Na stadionie przy ulicy Gdańskiej decydowała jedna jedenastka
O losach awansu przesądziła seria rzutów karnych, obejrzana przez około 12 000 kibiców. Obie drużyny wykonywały jedenastki pewnie, aż do pomyłki zawodnika Chojniczanki Jakuba Żywickiego, który posłał piłkę ponad poprzeczką. Ostateczny wynik po karnych to 5:4 dla Zawiszy i historyczny awans do półfinału Pucharu Polski.
Najważniejsze fakty z meczu:
- Wynik regulaminowy: Zawisza 1:1 Chojniczanka (po 90 min)
- Bramki:
- 31. – Kozłowski (Zawisza) 1:0
- 64. – Sabala (Chojniczanka) 1:1
- Seria rzutów karnych: 5:4 dla Zawiszy; nie wykorzystał Jakub Żywicki
- Frekwencja: około 12 000 widzów
- Miejsce: stadion przy ulicy Gdańskiej
Skład Zawiszy (wyjściowy) i zmiany warto zapamiętać – w bramce stanął Oczkowski, w ataku początkowo grali Rak i Kozłowski, a w dogrywce i karach ważne role odegrali m.in. Bojas i Golak. W szeregach Chojniczanki wystąpili między innymi Sabala, Juchymowycz i Bąkowicz.
Emocje przy karnych były duże – kolejność i pewność wykonawców pokazują, że trenerzy przygotowali swoich piłkarzy do tej próby nerwów, ale to bydgoszczanie zachowali więcej zimnej krwi.
Zawisza dołącza do już pewnych półfinalistów – Górnik Zabrze i GKS Katowice. O ostatnie miejsce w stawce zagrają w czwartek Avia Świdnik i Raków Częstochowa.
Dla mieszkańców Bydgoszczy to wieczór pod znakiem sportowej dumy – nie tylko z wyniku, lecz także z atmosfery, która wypełniła trybuny. Awans w Pucharze Polski oznacza większe zainteresowanie, szansę na poważniejsze rywali i potencjalnie większe wpływy dla klubu oraz lokalnych przedsiębiorstw obsługujących kibiców w dni meczowe. Jeśli Zawisza utrzyma formę, półfinał może przyciągnąć jeszcze większą publiczność i stać się jednym z ważniejszych wydarzeń sezonu w mieście.
na podstawie: Urząd Miasta w Bydgoszczy.
Autor: krystian

