Papierosy, słodycze i telefony w jednym mieszkaniu - para z Bydgoszczy w areszcie

Papierosy, słodycze i telefony w jednym mieszkaniu - para z Bydgoszczy w areszcie

FOT. Policja Bydgoszcz

W mieszkaniu na Bartodziejach kryminalni znaleźli dziesiątki przedmiotów pochodzących z włamań, a część z nich pochodziła z nocnego skoku na stację paliw. Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy i komisariatu na Śródmieściu rozpracowali sprawę w kilka godzin. Dwoje bydgoszczan usłyszało już po 6 zarzutów, a sąd wysłał ich do tymczasowego aresztu.

W ostatnich tygodniach bydgoscy policjanci odbierali kolejne zgłoszenia o włamaniach do lokali usługowych w mieście. Ostatnie z nich dotyczyło nocy z 31 maja na 1 czerwca 2026 roku, kiedy sprawcy wyważyli drzwi jednej ze stacji benzynowych i zabrali papierosy, słodycze oraz kasetkę z pieniędzmi.

Sprawą zajęli się kryminalni z bydgoskiej komendy miejskiej oraz policjanci z komisariatu na Śródmieściu. Już po kilku godzinach od zgłoszenia ustalili, że za włamaniem najprawdopodobniej stoją dwoje bydgoszczan. Funkcjonariusze namierzyli ich na jednej z działek rekreacyjnych na Bartodziejach, gdzie chwilę później weszli do zajmowanego przez nich domku.

W środku policjanci trafili na przedmioty, które miały potwierdzić szerszą skalę przestępczej działalności. Obok rzeczy skradzionych ze stacji paliw zabezpieczyli także inne łupy z włamań do lokali usługowych w Bydgoszczy. Były tam między innymi duże ilości papierosów, kasetki z pieniędzmi, słodycze, kluczyki do pojazdów różnych marek, przybory kosmetyczne, artykuły drogeryjne, telefony komórkowe i elektronarzędzia. Wszystko zostało zabezpieczone.

Zatrzymani to 33-letni mężczyzna i 39-letnia kobieta. Oboje trafili do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Zebrany materiał dowodowy pozwolił śledczym przypisać im łącznie 6 włamań na terenie Bydgoszczy - na Bartodziejach, Siernieczku i w Fordonie. Policjanci udowodnili im włamania do dwóch stacji paliw, salonu kosmetycznego, sklepu, lokalu gastronomicznego i biura jednej z firm. Pokrzywdzeni oszacowali straty na ponad 24 tysiące złotych.

Dwoje podejrzanych usłyszało po 6 zarzutów kradzieży z włamaniem. Jak ustalili śledczy, w ciągu ostatnich 5 lat oboje odbywali już kary pozbawienia wolności za podobne czyny. To oznacza odpowiedzialność w warunkach recydywy, a więc z wyższym zagrożeniem karą przewidzianą w Kodeksie karnym. W ich przypadku grozi im do 15 lat więzienia. Na wniosek policjantów i prokuratora sąd tymczasowo aresztował ich na miesiąc.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci nie wykluczają kolejnych zarzutów.

Ta sprawa pokazuje, że seria włamań potrafi rozpaść się błyskawicznie, kiedy policjanci połączą pojedyncze zgłoszenia w jeden obraz. Dla dwojga zatrzymanych to dopiero początek poważnych problemów - a stawka rośnie wraz z każdym kolejnym ustaleniem śledczych.

na podstawie: KMP w Bydgoszczy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Bydgoszcz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.