Komisja wróciła na miejsca tragedii - drogi nie zdradziły błędów

Komisja wróciła na miejsca tragedii - drogi nie zdradziły błędów

FOT. KMP w Bydgoszczy

Na dwóch odcinkach w Karolewie i Pawłówku komisja sprawdzała, czy infrastruktura nie miała udziału w śmiertelnych wypadkach motocyklistów. W lustracji uczestniczyli policjanci z Bydgoszczy oraz przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W obu miejscach śledczy nie znaleźli nieprawidłowości, które mogłyby tłumaczyć te tragedie.

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego i Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy wspólnie z reprezentantem GDDKiA w Bydgoszczy przeprowadzili standardową lustrację po wypadkach ze skutkiem śmiertelnym. To rutynowa czynność, wykonywana zawsze wtedy, gdy trzeba sprawdzić, czy stan drogi, oznakowanie albo organizacja ruchu mogły mieć wpływ na dramatyczny finał zdarzenia.

Komisja zebrała się w miniony piątek, 24 kwietnia 2026 roku, najpierw w Karolewie. Tam 17 kwietnia zginął 48-letni motocyklista jadący hondą. Następnie mundurowi pojechali na drogę krajową nr 10 w Pawłówku, gdzie 19 kwietnia śmierć poniósł 60-letni mieszkaniec Piły kierujący motocyklem BMW. Obaj zginęli na miejscu.

Podczas oględzin sprawdzono techniczny stan pasów drogowych i oznakowanie obu tras. Komisja oceniała, czy do tragedii mogła przyczynić się niewłaściwa infrastruktura drogowa. W tym zakresie nie stwierdzono żadnych uchybień, które mogłyby mieć wpływ na oba wypadki. Przyczyny zdarzeń są nadal ustalane w prowadzonych postępowaniach.

Brak błędów po stronie drogi zawęża pole poszukiwań i stawia śledczych przed trudniejszym zadaniem - teraz cała odpowiedź musi leżeć gdzie indziej niż w oznakowaniu czy stanie jezdni.

na podstawie: KMP w Bydgoszczy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Bydgoszczy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.