Zawisza może otworzyć drzwi do finału, jakiego Bydgoszcz dawno nie widziała

FOT. Urząd Miasta w Bydgoszczy
Na stadionie przy Gdańskiej tego wieczoru napięcie będzie większe niż w wielu ligowych spotkaniach razem wziętych. Zawisza stoi o krok od finału Pucharu Polski, choć po drugiej stronie stanie Górnik Zabrze – zespół z ekstraklasy i drużyna, której nikt nie zamierza lekceważyć. W powietrzu unosi się jednak coś więcej niż sportowa stawka: szansa na mecz, o którym w Bydgoszczy mówi się latami.
- Górnik przyjeżdża jako faworyt, ale Zawisza nie zamierza grać roli statysty
- Trybuny przy Gdańskiej mają zagrać razem z drużyną
- Warszawa czeka, ale najpierw trzeba przejść przez Zabrze
Górnik przyjeżdża jako faworyt, ale Zawisza nie zamierza grać roli statysty
Na papierze układ sił jest jasny. Górnik Zabrze zajmuje trzecie miejsce w ekstraklasie, a w ćwierćfinale Pucharu Polski wyeliminował Lecha Poznań , czyli aktualnego lidera ligi. To wszystko sprawia, że goście wchodzą do półfinału z etykietą zdecydowanego faworyta.
W Bydgoszczy nikt jednak nie udaje, że sprawa jest już przesądzona. Adrian Stawski, trener Zawiszy, podkreśla, że jego zespół nie odkłada meczu na półkę z marzeniami.
„Oczywiście mamy świadomość z kim gramy i kto jest faworytem, ale Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. To jeden mecz i naprawdę wszystko jest możliwe.”
Szkoleniowiec dodaje też, że sam respekt wobec rywala nie wystarczy, jeśli gospodarze chcą sięgnąć po niespodziankę.
„Wiemy, że by wygrać musimy zagrać na maksimum swoich możliwości.”
Zawisza sam ma za sobą mocny sezon. Drużyna jest liderem III ligi, a awans do wyższej klasy rozgrywkowej pozostaje najważniejszym celem na ten rok. Pucharowa przygoda urosła jednak do rozmiaru, którego w Bydgoszczy nikt nie mógł zignorować. Zespół jest już w gronie czterech najlepszych ekip w kraju, a to samo w sobie mówi, jak daleko zaszła ta historia.
Warto dodać, że Górnik to nie tylko mocny ligowy przeciwnik. To jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce – czternastokrotny mistrz kraju i sześciokrotny zdobywca Pucharu Polski. W składzie zabrzan może pojawić się także Lukas Podolski, co tylko podbija rangę tego meczu.
Trybuny przy Gdańskiej mają zagrać razem z drużyną
To właśnie atmosfera ma być jednym z największych atutów bydgoskiego zespołu. Zainteresowanie półfinałem przerosło oczekiwania i wszystko wskazuje na to, że na stadionie Zawiszy przy ul. Gdańskiej pojawi się blisko 20 tysięcy kibiców. Takiej frekwencji obiekt nie widział od wielu lat, a dla piłkarzy może to oznaczać wsparcie, które potrafi odwrócić losy spotkania.
W klubie liczą, że trybuny znów zamienią się w dodatkowego zawodnika. Przy takim meczu każdy głośniejszy fragment dopingu, każdy odbity przez publiczność atak i każda interwencja obronna mogą mieć wagę większą niż zwykle. To właśnie w takich wieczorach stadion zyskuje własny charakter, a Bydgoszcz dostaje futbolową opowieść, którą łatwo zapamiętać.
Organizacja wydarzenia oznacza też utrudnienia w ruchu w okolicy stadionu. Miasto już wcześniej zapowiadało, że trzeba liczyć się ze zmianami w poruszaniu się po tej części Bydgoszczy. Dla kierowców to sygnał, by tego wieczoru dać sobie więcej czasu na dojazd i wyjazd z rejonu Gdańskiej.
- początek meczu zaplanowano na 18.00
- na trybunach ma zasiąść blisko 20 tysięcy kibiców
- w okolicy stadionu trzeba liczyć się z utrudnieniami w ruchu
Warszawa czeka, ale najpierw trzeba przejść przez Zabrze
Stawka jest bardzo konkretna. Zwycięzca tego półfinału zagra w finale Pucharu Polski 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. Dla Zawiszy byłby to skok do zupełnie innego piłkarskiego świata – i moment, który na długo wryłby się w pamięć miasta.
Drugą parę półfinałową tworzą GKS Katowice i Raków Częstochowa. Ich mecz odbędzie się w czwartek 9 kwietnia. Dopiero po tych spotkaniach będzie wiadomo, kto rzeczywiście pojedzie do Warszawy po krajowy puchar.
W Bydgoszczy najpierw trzeba jednak wygrać własny mecz i własną walkę z rolą underdoga. Jeśli Zawisza zrobi ten jeden krok więcej, cała opowieść nabierze tempa, którego jeszcze rano nikt nie chciał obiecywać.
na podstawie: UM Bydgoszcz.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Bydgoszczy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Wakacje bez fałszywego spokoju. Komisja przypomina o sygnałach ostrzegawczych

Nowe torowisko ma skrócić dojazd do Śródmieścia. Bydgoszcz szykuje rezerwę

Wisła znowu poniżej progu. Ostrzeżenie objęło odcinki na Kujawach

Kładka przy Fordońskiej ma pozwolenie. Rowerzyści zyskali brakujący odcinek

Waldemar Keister odchodzi spełniony. Zawisza zostaje z medalami i planem na przyszłość

Pszokuś wszedł do gry. Bydgoskie dzieci zaczynają wakacje z recyklingiem

Cukrzyca często nie daje znaku. Dlatego tak łatwo ją przegapić

Muzyczne lato nad Brdą rusza. W Bydgoszczy wracają koncertowe niedziele

Bydgoszcz szykuje mocny weekend. Od wikliny po żużel i koncerty pod gołym niebem

Wakacje w lesie bez wpadek. Leśnicy przypominają o burzy i ogniu

Dane nie kłamią. Bydgoscy liderzy e-commerce zmieniają harmonogram przygotowań do wyprzedaży

Stefan Pastuszewski przeszedł od podziemia do samorządu i literatury

W Kozielcu policjantka przypomniała dzieciom zasady bezpiecznych wakacji

Kapsułki do prania za 200 zł i nóż - fordońska policja domknęła sprawę
Przydatne dane teleadresowe
- Kujawsko-Pomorskie Centrum Edukacji Nauczycieli w Bydgoszczy - kontakt, szkolenia, doradztwo metodyczne
- Parafia NMP Matki Kościoła w Bydgoszczy - msze, kancelaria, sakramenty
- Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy - kontakt i pomoc
- Teatr Polski im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy - bilety, godziny kasy, warsztaty i dojazd
- Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy - kontakt, rejestracja, oddziały i badania
- Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy - kontakt, pozwolenia, opłaty i ochrona przeciwpowodziowa
