Na Gdańskiej dojdą kolejne wiedeńskie przystanki i łatwiejszy dojazd do kampusu

FOT. Urząd Miasta
Na Gdańskiej znów widać, jak torowisko zmienia się kawałek po kawałku. W miejscu, gdzie powstaje droga do kampusu Akademii Muzycznej, mają pojawić się kolejne wiedeńskie przystanki tramwajowe, czyli rozwiązanie łączące wygodę pasażerów z przejazdem aut. Miasto wykorzystuje przy tym zamknięcie torowe związane z przebudową pętli Las Gdański, żeby prace poszły szybciej. Jeśli wszystko ułoży się zgodnie z planem, inwestycja ma zostać domknięta jeszcze w tym roku.
- Kampus Akademii Muzycznej dostanie przystanki bliżej wejścia niż dotąd
- Bydgoszcz już zna ten układ i dokłada kolejne punkty na mapie
- Tramwaj i auto mają tu swoje zasady, a pasażer czeka wyżej
Kampus Akademii Muzycznej dostanie przystanki bliżej wejścia niż dotąd
Nowe przystanki mają przede wszystkim poprawić dojazd do kampusu Akademii Muzycznej. Jeden z nich stanie po stronie centrum, przy ul. Gdańskiej 125. Drugi powstanie przy nowej drodze dojazdowej do kampusu, po stronie Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku.
To nie będzie osobna, oderwana od reszty miasta inwestycja. Zostanie wpięta w szersze prace prowadzone przy torach i wykorzysta moment, w którym tramwaje i tak nie jeżdżą zwyczajnym rytmem przez ten odcinek. Właśnie dlatego urzędnicy liczą, że wykonawca będzie mógł wejść na plac budowy sprawniej, a cały proces nie rozciągnie się niepotrzebnie w czasie.
Trwa przetarg na zaprojektowanie i budowę przystanków. Miasto chce zamknąć temat jeszcze w tym roku, zanim nowe rozwiązanie zacznie na stałe porządkować ruch w tej części Gdańskiej.
Bydgoszcz już zna ten układ i dokłada kolejne punkty na mapie
W mieście takie przystanki nie są nowością. Bydgoszcz ma już trzy typowe przystanki wiedeńskie – przy Placu Teatralnym oraz dwa między ulicami Zamoyskiego i Chodkiewicza. Do tego dochodzą nowsze realizacje przy Placu Wolności i Placu Praw Kobiet, które pozwalają wsiadać do tramwaju bezpośrednio z podwyższonego peronu.
W planach są też kolejne dwa przystanki na Gdańskiej, na wysokości Polskiego Radia. To pokazuje, że miasto konsekwentnie przesuwa akcent z klasycznych, rozrzuconych zatok na rozwiązania lepiej spięte z ruchem tramwajowym i pieszym. Dla pasażera oznacza to zwykle krótsze dojście, bardziej czytelne wejście do wagonu i mniej nerwowych manewrów między krawężnikiem a jezdnią.
Tramwaj i auto mają tu swoje zasady, a pasażer czeka wyżej
Wiedeński przystanek działa inaczej niż klasyczna wysepka. Podwyższony fragment nadal jest częścią jezdni, więc gdy tramwaj nie stoi na przystanku, mogą po nim przejeżdżać samochody. Kierowcy nie mogą jednak w tym miejscu zmieniać pasa ruchu.
Pasażerowie mają czekać na chodniku, za linią oddzielającą przestrzeń przystanku od rampy będącej częścią jezdni. Na samą jezdnię nie wchodzi się przed przyjazdem tramwaju. Dopiero gdy pojazd zatrzyma się przy peronie, można wejść do środka lub wysiąść.
Gdy tramwaj stoi na przystanku, samochody muszą ustąpić. Nie wolno im wjeżdżać na wyniesiony fragment ulicy, bo to właśnie tam rozgrywa się najważniejsza część codziennego ruchu – bezpieczne wsiadanie i wysiadanie pasażerów komunikacji miejskiej.
na podstawie: Urząd Miasta.
Autor: krystian
