Handel ludźmi przestał być tylko historią z ulicy - w Bydgoszczy ostrzegali uczniów

2 min czytania
Handel ludźmi przestał być tylko historią z ulicy - w Bydgoszczy ostrzegali uczniów

FOT. KMP w Bydgoszczy

Profilaktycy z Komisariatu Policji Bydgoszcz Błonie kilka razy odwiedzili Zespół Szkół Mechanicznych nr 2 przy ul. Słonecznej 19 w Bydgoszczy. Rozmawiali z uczniami najstarszych klas o handlu ludźmi i o tym, jak bardzo zmieniły się dziś jego formy. Policjanci pokazali, że ten proceder nie kończy się już wyłącznie na przymusowej prostytucji - coraz częściej uderza w mężczyzn szukających pracy.

Podkomisarz Izabela Krysiak i policyjny profilaktyk Joanna Kwiecińska skupiły się na mechanizmach werbunku, po które sięgają handlarze ludźmi. Jak podaje Policja, jednym z najgroźniejszych wariantów jest praca przymusowa, najczęściej związana z wyjazdami za granicę w poszukiwaniu zatrudnienia.

Mundurowe zwracały uwagę na szczegóły, które dla wielu osób mogą wydawać się mało istotne, a w praktyce decydują o bezpieczeństwie. Chodzi o zabieranie dokumentów albo ich zaginięcie, co znacząco ogranicza swobodę, zwłaszcza poza granicami kraju. Policjantki przypomniały też o konieczności rzetelnej weryfikacji ofert pracy i potencjalnych pracodawców, dokładnym czytaniu umów przed podpisaniem oraz utrzymywaniu stałego kontaktu z rodziną podczas pobytu za granicą.

Drugą omawianą formą był wykorzystywanie seksualne. W tej wersji przestępstwa ofiara bywa zmuszana do prostytucji pod groźbą przemocy, szantażu albo długu, często po wcześniejszym podsunięciu rzekomej oferty pracy.

To właśnie ta pozorna zwyczajność czyni handel ludźmi tak niebezpiecznym. Najgroźniej robi się wtedy, gdy przestępstwo zaczyna się od ogłoszenia, rozmowy o zatrudnieniu i obietnicy szybkiego zarobku, a kończy się odebraniem człowiekowi wolności.

na podstawie: Policja Bydgoszcz.

Autor: krystian