[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław II – Zawisza Bydgoszcz 0:2. Betclic 2. liga: Kuśmierczyk i Kona dają wygraną

[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław II – Zawisza Bydgoszcz 0:2. Betclic 2. liga: Kuśmierczyk i Kona dają wygraną

Cierpliwość do 51. minuty, wykorzystany błąd rywala i skutecznie wykonany rzut karny – tak Zawisza Bydgoszcz zbudował wyjazdowe zwycięstwo 2:0 nad Śląskiem Wrocław II. W sobotnim spotkaniu 14. kolejki Betclic 2. ligi bydgoszczanie rozstrzygnęli sprawę po bezbramkowej pierwszej połowie, a gole Bartosza Kuśmierczyka i Macieja Kony dały kibicom z Bydgoszczy powód do zadowolenia.

Zespół Adriana Stawskiego wraca z Wrocławia z kompletem punktów i bez straconej bramki. To dobry wynik w kontekście ligowej sytuacji Zawiszy, zajmującego czwarte miejsce. Goście potrafili skorzystać z pomyłki gospodarzy, a następnie powiększyć przewagę. Nie musieli odrabiać strat ani ratować rezultatu w ostatnich minutach – od pierwszego trafienia wynik układał się już po ich myśli.

Nie oznacza to jednak, że od początku wszystko przychodziło łatwo. Spotkanie rozpoczęte 31 października o godzinie 13:00 przez całą pierwszą połowę pozostawało bez rozstrzygnięcia. W 15. minucie żółtą kartkę otrzymał W. Szumilas, a w 41. minucie upomniany został również Kona. Do szatni obie drużyny schodziły przy stanie 0:0, więc przewaga bydgoszczan w ligowej tabeli nie miała jeszcze odzwierciedlenia na tablicy wyników.

Kuśmierczyk skorzystał z błędu, Kona trafił z karnego

Przełom nastąpił sześć minut po wznowieniu gry. Wrocławianie nie porozumieli się we własnej obronie, bramkarz minął się z piłką, a Bartosz Kuśmierczyk skierował ją do pustej bramki. Zawisza objął prowadzenie 1:0. Dla gości był to moment, na który czekali przez pierwszą połowę; dla gospodarzy – kosztowna pomyłka, po której trzeba było szukać wyrównania.

Znaczenie tej sytuacji podkreślał później także trener Śląska II Michał Hetel. Przyznał, że jego drużyna miała okazje, ale ich nie wykorzystała, a stracony gol wytrącił ją z planu. Z bydgoskiej perspektywy właśnie ten kontrast był istotny: gospodarze swoich szans nie zamienili na bramkę, za to Kuśmierczyk wykorzystał prezent.

W 61. minucie żółtą kartkę zobaczył H. Muszynski. Trzy minuty później Stawski dokonał dwóch zmian: S. Rak zastąpił J. Lukowskiego, a K. Bogusiewicz wszedł za strzelca pierwszego gola. Wrocławski szkoleniowiec odpowiedział w 65. minucie, wprowadzając D. Moskaluka w miejsce I. Kobelczuka. Rezultat nadal pozostawał otwarty – bydgoszczanie mieli tylko jedną bramkę zapasu.

Drugi gol padł w 70. minucie. Do rzutu karnego podszedł Maciej Kona i podwyższył na 2:0. Zawodnik, który jeszcze przed końcem pierwszej połowy został upomniany, tym razem zapisał po swojej stronie znacznie przyjemniejsze wydarzenie. Zawisza miał już dwubramkową przewagę, a Śląsk potrzebował dwóch trafień, by uratować choćby remis.

Gospodarze szukali odpowiedzi także zmianami. W 74. minucie przeprowadzili trzy roszady, a w 77. kolejną. Stawski również korzystał z ławki: w 79. minucie M. Cywinski zastąpił Szumilasa, natomiast w 88. M. Kalitta i G. Pietruszkiewicz zmienili F. Kozlowskiego oraz M. Stepnia. Wynik już się nie zmienił. Bydgoszczanie zakończyli wyjazd z dwoma golami i czystym kontem.

Codziennie nowe informacje z Bydgoszczy publikujemy na pulsbydgoszczy.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na pulsbydgoszczy.pl/wydarzenie.

Zawisza z wygraną przed meczem z Tychami

Różnicę w sytuacji obu zespołów pokazuje ligowe zestawienie: Zawisza zajmuje czwarte miejsce z 22 punktami, a rezerwy Śląska są szesnaste z dorobkiem 10 punktów. Dla bydgoszczan zwycięstwo we Wrocławiu jest więc wynikiem odpowiadającym ambicjom drużyny z górnej części tabeli. Gospodarze pozostają natomiast z problemami, które ciągną się za nimi od kilku tygodni.

Już 16 września, po ośmiu kolejkach, wrocławianie mieli za sobą pięć kolejnych porażek i zajmowali szesnastą pozycję z sześcioma punktami. Ich ostatnie pięć spotkań przed starciem z Zawiszą przyniosło cztery przegrane i remis. Po sobotnim meczu Hetel ocenił wprost, że jego zespół „na ten moment” nie prezentuje poziomu II ligi.

W Bydgoszczy uwaga może już kierować się na następne spotkanie. 8 listopada Zawisza podejmie Tychy 71, później zagra na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice, a następnie u siebie z Podhalem Nowy Targ. Do tego fragmentu terminarza przystąpi po udanej wizycie we Wrocławiu – z konkretnym wynikiem i dwoma nazwiskami strzelców, które przesądziły o sobotnim zwycięstwie.

Śląsk Wrocław IIStatystykaZawisza Bydgoszcz
0Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły