Portowy żuraw wraca nad Rybi Rynek. Replika nabiera kształtu

Portowy żuraw wraca nad Rybi Rynek. Replika nabiera kształtu

Nad Rybi Rynkiem w Bydgoszczy znów zaczyna się układać opowieść o dawnym porcie i handlu, który przez stulecia wyznaczał rytm tego miejsca. W hali wykonawcy powstaje replika portowego żurawia, a na nabrzeżu ma stanąć jeszcze w tym roku. To nie będzie wyłącznie ozdoba. Instalacja ma przypomnieć, że właśnie tutaj przez długi czas krzyżowały się drogi ryb, zboża i innych towarów.

  • W hali powstaje stalowa sylwetka żurawia
  • Najpierw postument, potem montaż przy wodzie
  • Rybi Rynek przypomina, czym był przez wieki

W hali powstaje stalowa sylwetka żurawia

Prace przy samej konstrukcji są już zaawansowane. Wykonawca z Łabiszyna składa kolejne elementy repliki, która ma odtworzyć wygląd dawnego portowego dźwigu w skali 1 do 1, choć sama instalacja nie będzie monumentalna. Jej wysokość ma sięgnąć 5,5 metra, więc nad nabrzeżem pojawi się wyraźny, ale nie przytłaczający znak historii.

Projekt przewiduje kilka charakterystycznych części, które mają nadać całości dawny, techniczny charakter:

  • dwuramienny maszt,
  • ażurowy korpus,
  • platformę do robienia zdjęć,
  • przekładnie zębate z systemem łańcuchów,
  • hak.

Konstrukcja ma być też efektownie podświetlona, dzięki czemu po zmroku nie zniknie w tle zrewitalizowanego nabrzeża. To ważne, bo taki obiekt działa nie tylko jako pamiątka, lecz także jako czytelny punkt orientacyjny w przestrzeni spacerowej.

Najpierw postument, potem montaż przy wodzie

Zanim żuraw stanie na swoim miejscu, ekipa musi wejść w teren i wykonać postument pod stalowy dźwig. To właśnie ten etap otworzy właściwe prace na nabrzeżu. Według założeń roboty w terenie mają ruszyć w wakacje, a cała konstrukcja ma być gotowa w trzecim kwartale roku.

Wstępny pomysł przygotowali pracownicy Politechniki Bydgoskiej im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich. Oparli się na archiwalnych fotografiach, w tym na materiałach ze zbiorów Anny Perlik-Piątkowskiej, na których widać dawny portowy żuraw stojący niegdyś nad wodą. Dzięki temu nowa instalacja nie jest przypadkowym dodatkiem do przestrzeni, ale próbą wiernego odwołania się do tego, co w tym miejscu rzeczywiście istniało.

Rybi Rynek przypomina, czym był przez wieki

Dzisiejsza realizacja ma sens przede wszystkim dlatego, że Rybi Rynek przez stulecia żył handlem. Od XVI wieku aż do 1946 roku był tradycyjnym miejscem sprzedaży ryb. Jeszcze wcześniej, w średniowieczu, przybijały tu galery i łodzie, a później barki, które obsługiwały portowe przeładunki.

W XIX wieku miejsce to pełniło rolę portowego centrum. Przeładowywano tu nie tylko ryby, lecz także zboża i produkty rolne. Dziś replika żurawia ma przypominać właśnie o tym warstwowaniu historii – o przestrzeni, która była jednocześnie targiem, portem i fragmentem miejskiego zaplecza gospodarczego.

na podstawie: ZDMIKP.