Bydgoszcz świętowała 680. urodziny muzyką. Akademia wypełniła się wzruszeniem

Bydgoszcz świętowała 680. urodziny muzyką. Akademia wypełniła się wzruszeniem

FOT. Urząd Miasta

W sali symfonicznej nowego gmachu Akademii Muzycznej w Bydgoszczy tego dnia emocje niosły się równie wyraźnie jak dźwięk orkiestry. Dwa jubileuszowe koncerty złożyły się na opowieść o mieście, które swoje rocznice potrafi świętować z rozmachem i finezją. Na widowni pojawiła się m.in. zastępczyni prezydenta Iwona Waszkiewicz, a całość miała w sobie coś więcej niż tylko artystyczny program – była wyraźnym gestem wdzięczności.

  • Pierwszy koncert połączył orkiestry i chóry w mocnym otwarciu
  • „Czas jak rzeka płynie” zamknął jubileusz spokojem i zadumą

Pierwszy koncert połączył orkiestry i chóry w mocnym otwarciu

Na scenie jako pierwsze wybrzmiało „Stabat Mater for Chorus and Concert Band” Karla Jenkinsa w transkrypcji Martina Ellerby’ego. Wspólne wykonanie przygotowały Orkiestra Wojskowa w Bydgoszczy i Orkiestra Dęta Akademii Muzycznej pod batutą Dominika Sierzputowskiego. To było wykonanie o dużej skali, ale bez przesady i nadęcia – raczej starannie zbudowane, gęste od emocji i dobrze prowadzone.

Do orkiestr dołączyły połączone chóry: Medici Cantares Bydgoskiej Izby Lekarskiej, Chór Akademicki Politechniki Bydgoskiej, zespół żeński i dziewczęcy Canzona z Murowanej Gośliny oraz Polski Chór Męski z Wyrzyska razem z Wyrzyskim Chórem Kameralnym. Na takim zestawie głosów łatwo było zbudować przestrzeń, która brzmi szeroko i dostojnie. Soliści – Edyta Krzemień oraz Stefan Janowski – dopełnili ten obraz, nadając całości wyraźny, ludzki wymiar.

Występ miał też wymiar symboliczny. W trakcie uroczystości Iwona Waszkiewicz mówiła o tym, że koncert jest podziękowaniem dla mieszkańców i współorganizatorów jubileuszu.

„Muzyka niech przemówi sama” – powiedziała zastępczyni prezydenta Bydgoszczy.

Jej słowa dobrze oddawały atmosferę sali. W tym przypadku nie trzeba było wiele tłumaczyć – wystarczyło słuchać.

„Czas jak rzeka płynie” zamknął jubileusz spokojem i zadumą

Druga część muzycznego święta miała inny charakter. Koncert „Czas jak rzeka płynie” został zbudowany bardziej nastrojowo, z wyraźnym rytmem prowadzącym od skupienia do jaśniejszych, bardziej pogodnych momentów. Wystąpili w nim Edyta Krzemień i Damian Aleksander, a także połączone siły Orkiestry Wojskowej w Bydgoszczy i Orkiestry Dętej Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego. Całość ponownie poprowadził Dominik Sierzputowski.

Ten program nie miał być tylko efektownym finałem. Raczej zaproszeniem do zatrzymania się na chwilę i spojrzenia na czas jak na nurt, który nieustannie przesuwa kolejne rozdziały miejskiej historii. Muzyka prowadziła słuchaczy przez kolejne emocje bez pośpiechu, pozwalając wybrzmieć zarówno zadumie, jak i radości. Właśnie w takich momentach jubileusz przestaje być oficjalnym hasłem, a staje się doświadczeniem – wspólnym, żywym i dobrze zapamiętanym.

Na koniec nie zabrakło braw. Długich, szczerych, takich, które nie zamykają wydarzenia, lecz zostawiają po nim ciepły ślad. W Bydgoszczy 680. rocznica nie została odfajkowana. Została zagrana.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.