Dwa motocykle, dwa błędy i dwa śmiertelne finały pod Bydgoszczą

Dwa motocykle, dwa błędy i dwa śmiertelne finały pod Bydgoszczą

FOT. Policja Bydgoszcz

Na drogach krajowych 56 i 10 pod Bydgoszczą w ciągu dwóch dni zginęło dwóch motocyklistów. W Karolewie osobowa skoda zderzyła się z hondą po wymuszeniu pierwszeństwa, a w Pawłówku kolejny kierujący hondą wypadł z toru jazdy i uderzył w barierę energochłonną. Bydgoscy policjanci prowadzą teraz postępowania pod nadzorem prokuratora.

Jak podaje bydgoska policja, do pierwszego tragicznego wypadku doszło w piątek wieczorem, 17 kwietnia, około godz. 22.00, na drodze krajowej nr 56 w Karolewie. Dyżurny bydgoskiej komendy dostał zgłoszenie i natychmiast skierował na miejsce patrole ruchu drogowego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 26-letni kierowca skody nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z motocyklem honda. 48-letni motocyklista z powiatu bydgoskiego zginął na miejscu.

Drugi wypadek wydarzył się w niedzielę, 19 kwietnia, na drodze krajowej nr 10 w podbydgoskim Pawłówku. Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że 60-letni mieszkaniec Piły , jadąc hondą, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Motocykl zjechał na pobocze, po czym uderzył w barierę energochłonną. I tym razem finał był najgorszy z możliwych - kierujący jednośladem poniósł śmierć na miejscu.

Sprawy obu wypadków prowadzą teraz bydgoscy policjanci pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze mają wyjaśnić wszystkie okoliczności obu zdarzeń.

To są właśnie te chwile, gdy jeden błąd za kierownicą zamienia zwykłą drogę w miejsce tragedii. Dwa motocykle, dwa różne scenariusze i dwa śmiertelne finały - obraz, który pokazuje, jak szybko na trasie znika margines na pomyłkę.

na podstawie: KMP w Bydgoszczy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Bydgoszcz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.