Setki tysięcy na zabytki w Bydgoszczy pomogą katedrze, wieży ciśnień i starym kościołom

Setki tysięcy na zabytki w Bydgoszczy pomogą katedrze, wieży ciśnień i starym kościołom

FOT. UM Bydgoszcz

W Bydgoszczy znów rusza ważny dla miasta front prac przy zabytkach, które od dawna czekają na oddech i fachową konserwację. Samorząd województwa kieruje pieniądze tam, gdzie każdy ubytek w murze widać od razu – do katedry, na kolejową wieżę ciśnień i do kolejnych historycznych obiektów rozsianych po mieście. W grze jest łącznie 890 tys. zł, a wsparcie obejmie 13 zadań. Dla mieszkańców to nie tylko remonty, ale też szansa, by najbardziej znane bydgoskie miejsca nie traciły swojego charakteru.

  • Największa kwota trafi do katedry, gdzie kończy się ratowanie bocznego ołtarza
  • Wieża ciśnień przy Inwalidów odzyska elewację po latach niszczenia
  • Wojewódzkie pieniądze spotykają się z miejskimi narzędziami ochrony

Największa kwota trafi do katedry, gdzie kończy się ratowanie bocznego ołtarza

Najwięcej, bo 200 tys. zł, otrzyma Katedra Bydgoska na ostatni etap konserwacji bocznego ołtarza pw. św. Józefa. To jeden z tych elementów wnętrza, które budują rangę świątyni równie mocno jak jej gotyckie mury i pamięć o średniowiecznej Bydgoszczy.

Kościół Farny pw. śś. Marcina i Mikołaja ma za sobą długą historię. Powstał w XV wieku, zaczynał jako budowla drewniana, a po pożarach był przebudowywany już jako murowany kościół gotycki. Dziś jest jednym z najmocniejszych akcentów Starego Miasta i nośnikiem historycznej ciągłości, która w centrum nie zdarza się często.

W środku zachowały się cenne elementy wyposażenia, w tym obrazy maryjne, zabytkowe sprzęty liturgiczne, ołtarze, tablice pamiątkowe, ambona i późnorenesansowa mosiężna chrzcielnica. Właśnie takie detale decydują o tym, że remont nie jest tylko techniczną operacją, ale realnym zabezpieczaniem miejskiej pamięci.

Wieża ciśnień przy Inwalidów odzyska elewację po latach niszczenia

Drugim ważnym punktem na liście jest kolejowa wieża ciśnień przy ul. Inwalidów. Na prace ratunkowe elewacji samorząd przeznacza 100 tys. zł, a sam obiekt ma za sobą historię mocno związaną z rozwojem miasta i kolei.

Wieżę wzniesiono w latach 1930–1931, gdy rozbudowywano węzeł kolejowy na magistrali węglowej. Ta strategiczna linia łączyła Górny Śląsk z portem w Gdyni i służyła eksportowi polskiego węgla. Sama wieża zaopatrywała parowozy w wodę, a w jej wnętrzu do dziś znajduje się stalowy zbiornik o pojemności 500 metrów sześciennych.

Budynek ma 25 metrów wysokości i łączy neogotyk z modernizmem. Cylindryczny trzon z cegły zwieńczono dziesięcioboczną głowicą i latarnią. Po wycofaniu parowozów z eksploatacji obiekt stracił swoją funkcję i zaczął niszczeć, dlatego obecne prace mają znaczenie nie tylko estetyczne, ale też zabezpieczające. Od trzech lat nowi właściciele prowadzą przy nim konsekwentne działania ratunkowe.

Wojewódzkie pieniądze spotykają się z miejskimi narzędziami ochrony

Bydgoskie dotacje nie biorą się znikąd. Program ochrony zabytków działa w regionie od 2009 roku, a tym razem pieniądze płyną przede wszystkim z Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza 2021–2027 – 660 tys. zł – oraz z budżetu województwa, który dokłada kolejne 230 tys. zł.

W samym mieście od kilku lat widać też szersze podejście do ratowania historycznej tkanki. Urzędnicy sięgają po dotacje z Bydgoskiego Programu Ochrony Zabytków, wydają nakazy remontów, stosują zwolnienia z opłat za zajęcie pasa drogowego pod kawiarniane ogródki i wykorzystują konkursy oraz przebudowy ulic, chodników i mostów jako narzędzia porządkowania przestrzeni. Przy prezydencie działa Rada ds. Estetyki, która opiniuje ważniejsze projekty, a plastyk miasta reaguje tam, gdzie potrzeba szybkiej interwencji. Pomagają też miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, bo w takich miejscach każdy zapis ma znaczenie dla przyszłości zabytkowych budynków.

Tegoroczne wsparcie pokazuje więc, że ochrona dziedzictwa w Bydgoszczy nie kończy się na jednym remoncie. To raczej długi, rozpisany na lata proces, w którym liczy się i duża dotacja, i cierpliwa praca przy detalach, bez których miasto traciłoby swoją historyczną twarz.

na podstawie: Urząd Miasta w Bydgoszczy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Bydgoszcz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.