[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – Znicz Pruszków 0:1. Lider wygrywa w Bydgoszczy w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – Znicz Pruszków 0:1. Lider wygrywa w Bydgoszczy w Betclic 2. lidze

Zamiast zmniejszyć dystans do lidera, Zawisza Bydgoszcz zakończył 11. kolejkę z dziesięciopunktową stratą do Znicza Pruszków. Niedzielny mecz w Bydgoszczy skończył się wynikiem 0:1: gospodarze pozostali z 16 punktami na siódmym miejscu, a pruszkowianie mają ich 26 i zajmują pierwszą pozycję. Dla bydgoskich kibiców to tym bardziej dotkliwy rezultat, że jeszcze po dziesięciu kolejkach Zawisza był piąty.

Przyjazd lidera był dla beniaminka okazją, by sprawdzić się na tle zespołu stojącego na czele ligi i jednocześnie przerwać gorszy okres. Wcześniej bydgoszczanie potrafili wygrać cztery mecze z rzędu, lecz później w ciągu czterech spotkań zanotowali trzy remisy. W ostatnim występie przed starciem ze Zniczem przegrali derby z Olimpią Grudziądz 1:2. Punkt zdobyty w niedzielę nie odwróciłby całego obrazu sezonu, ale pozwoliłby zatrzymać ligowego lidera. Ostatecznie nie udało się wywalczyć nawet tego.

W tle pozostaje też sytuacja kadrowa. 23 września, podczas treningu, 18-letni obrońca Krystian Brzozowski złamał kość strzałkową prawej nogi. Pierwsze prognozy mówiły o pauzie liczonej co najmniej w miesiącach. To jeden z problemów, z którymi Zawisza musi mierzyć się w tej części rozgrywek, choć o losach niedzielnego spotkania przesądziło jedno konkretne zdarzenie na boisku.

Barnowski rozstrzygnął mecz w 69. minucie

Na bramkę trzeba było czekać do drugiej połowy. Przez pierwsze 45 minut wynik się nie zmienił i zespoły schodziły na przerwę przy 0:0. Jedynym odnotowanym w tej części spotkania indywidualnym napomnieniem była żółta kartka dla J. Jacha ze Znicza w 34. minucie. Z perspektywy gospodarzy bezbramkowy rezultat oznaczał, że możliwość zdobycia punktów w starciu z liderem pozostawała otwarta.

Równowaga w wyniku skończyła się w 69. minucie. D. Barnowski zdobył bramkę dla Znicza i od tej chwili bydgoszczanie musieli odrabiać stratę. To był jedyny gol niedzielnego meczu. W tej samej minucie w Zawiszy odnotowano dwie zmiany: K. Bogusiewicz został wymieniony z B. Kusmierczykiem, a W. Szumilas z S. Rakiem. Sama zbieżność czasu gola i zmian pokazuje, jak istotny moment spotkania przypadł na ten fragment, ale nie pozwala przypisać tym roszadom wpływu na utratę bramki.

Znicz również sięgnął po zmianę niedługo po objęciu prowadzenia. W 72. minucie odnotowano wymianę B. Mazurka z D. Szafranskim. Pięć minut później Zawisza przeprowadził kolejne dwie: M. Stepien został wymieniony z J. Lukowskim, a M. Kona z M. Masem. Gospodarze szukali więc nowych rozwiązań, mając coraz mniej czasu na odpowiedź. Wynik pozostał jednak bez zmian.

Kartki w ostatnich minutach, punktów dla Zawiszy brak

W 81. minucie Znicz dokonał jeszcze wymiany A. Ratajczyka z J. Kosmalskim. Późniejsze zapisy dotyczą już kartek: w 88. minucie żółte kartki zobaczyli M. Dziarkowski z Zawiszy oraz A. Kazimierczak ze Znicza, a w 90. minucie także J. Juskiewicz z bydgoskiej drużyny. Gospodarze nie znaleźli drogi do remisu i po końcowym gwizdku to goście mogli dopisać sobie zwycięstwo.

Dla Zawiszy porażka oznacza dalsze czekanie na przełamanie po serii meczów bez wygranej. Najbliższa okazja nadejdzie 18 października na wyjeździe przeciwko Sandecji Nowy Sącz. Potem bydgoszczanie wrócą do siebie na spotkanie ze Świtem Skolwin, zaplanowane na 23 października. Znicz do następnej kolejki przystąpi jako lider, a jego kolejnym rywalem będzie Rekord Bielsko-Biała.

Zawisza BydgoszczStatystykaZnicz Pruszków
0Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły