Waldemar Keister odchodzi spełniony. Zawisza zostaje z medalami i planem na przyszłość

FOT. Urząd Miasta
W ratuszu padły słowa, które dobrze pokazują skalę tego rozstania – dziękuję za lata pracy, za medale i za setki młodych ludzi, którzy dzięki temu wsparciu weszli do sportu. Prezydent Rafał Bruski spotkał się z Waldemarem Keisterem i Jarosławem Jankowskim właśnie wtedy, gdy po latach kończył się ważny etap w CWZS Zawisza Stowarzyszenie Kajakowe. Sam Keister mówił bez wahania, że odchodzi spełniony. W jego opowieści najważniejsze okazały się nie tylko sukcesy, ale też to, co zostaje po sporcie, gdy znikają starty i podium.
- Od Błonia do kajaków. Droga, która zaczęła się od wioślarstwa
- Zawisza, medale i nowa baza. Keister zostawia po sobie mocny ślad
- Młodzież wciąż chce wchodzić do kajaków, jeśli ktoś pokaże jej drogę
Od Błonia do kajaków. Droga, która zaczęła się od wioślarstwa
Waldemar Keister wrócił pamięcią do początku tej historii bardzo konkretnie – do wieku 12 lat i Błonia, gdzie kolega starszy o dwa lata namówił go na pierwsze treningi wioślarskie. Zaczęło się od przystani, a skończyło na tytule mistrza Polski juniorów w ósemce, gdzie pływał jako szlakowy. Sam przyznał, że była to osada trudna do prowadzenia, ale właśnie z niej przyszło pierwsze duże zwycięstwo dla Zawiszy w tej konkurencji.
Potem przyszedł zwrot, który na tamten czas musiał boleć. Trenerzy uznali, że w wioślarstwie przeszkodzi mu wzrost, więc pojawiła się propozycja przejścia do kajakarstwa. Keister mówił, że najpierw był zrozpaczony, bo przecież właśnie zdobył mistrzostwo Polski. Szybko jednak okazało się, że nowa dyscyplina pasuje do niego dużo lepiej, niż sam się spodziewał – już w pierwszym roku został mistrzem i wicemistrzem Polski.
W rozmowie wybrzmiała też ważna myśl, którą przez lata przekazywał młodszym zawodnikom. Po zakończeniu kariery sportowej nie kończy się przecież całe życie. Keister podkreślał, że trzeba umieć stanąć na własnych nogach także poza torem i przystanią.
„po karierze sportowej jest jeszcze życie”
Po kilku sezonach pracy trenerskiej odsunął się od codziennego treningu. Jak sam mówił, w tamtych czasach trudno było utrzymać się wyłącznie z kajaków, więc postawił na zawodową stabilność i prowadzenie firmy z żoną oraz pracownikami. Od sportu jednak nie odszedł naprawdę – po prostu przez lata wracał do niego z innego miejsca.
Zawisza, medale i nowa baza. Keister zostawia po sobie mocny ślad
Kiedy w klubie zaczęły się zmiany organizacyjne, Keister dostał propozycję, by zająć się organizowaniem sekcji, wtedy jeszcze wspólnej dla wioślarstwa i kajakarstwa. Do pomocy zapraszał byłych zawodników, a później pojawił się pomysł rozdzielenia obu dyscyplin. Jak podkreślał, rozstanie odbyło się w zgodzie, a on został przy kajakach już na stałe.
To właśnie ten okres przyniósł Zawiszy największe sukcesy. Keister mówił wprost, że jako działacz czuje się spełniony, bo zawodniczki i zawodnicy zdobywali medale olimpijskie, mistrzostw świata i Europy. Dodał też, że o wielu z nich mówi się za mało, choć ich dorobek naprawdę zasługuje na więcej uwagi. W jego planach pojawił się nawet pomysł stworzenia kroniki klubowych sukcesów, kiedy tylko znajdzie chwilę oddechu.
„Trener jest do trenowania, działacz do działania.”
W Bydgoszczy – jak zauważył – działa kilka mocnych ośrodków sportów wodnych i to właśnie bliskość klubów napędza rywalizację oraz ambicję. Wymienił Astorię, Zawiszę, Kopernika, BTW i Bydgostię, czyli środowisko, które spotyka się niemal na jednym odcinku Brdy i wzajemnie podnosi poprzeczkę. Dla szkolenia ważna jest też infrastruktura. Keister przypomniał o marinie przy Wyspie Młyńskiej, która powstała w ramach projektu unijnego, oraz o nowym centrum treningowym przy ul. Czartoryskiego, zapowiedzianym przez ministra sportu Jakuba Rutnickiego.
Młodzież wciąż chce wchodzić do kajaków, jeśli ktoś pokaże jej drogę
W rozmowie padło też pytanie o to, czy dziś łatwo zainteresować młodych ludzi kajakarstwem. Keister odpowiedział bez wahania, że wszystko zależy od tego, jak się to zrobi. W Bydgoszczy są szkoły sportowe, jest też liceum przy Cichej, a szkolenie prowadzono na szeroką skalę. Wskazał przy tym na Juliusza Kitewskiego jako jedno z nazwisk, które pokazuje, że zaplecze nadal istnieje.
Swoje znaczenie ma także sposób pracy z młodzieżą. Keister opowiadał, że gdy odprowadzał grupy na autobus przed wyjazdem na obóz, widział radość i energię dzieci. To właśnie ten obraz najlepiej pokazuje, że kajakarstwo nie opiera się wyłącznie na medalach, lecz na codziennym kontakcie z młodymi ludźmi i konsekwencji ludzi, którzy ich prowadzą.
Na koniec wrócił temat następcy i tego, co zostawia po sobie po latach w klubie. Jego rada była krótka, ale bardzo konkretna – pracować, pracować i jeszcze raz pracować, bez rozdrabniania się i mieszania ról. Po rozstaniu z funkcją nie zamyka jednak drzwi. Zapowiedział, że zawsze będzie gotowy podzielić się doświadczeniem, jeśli ktoś zechce z niego skorzystać.
na podstawie: Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Wakacje bez fałszywego spokoju. Komisja przypomina o sygnałach ostrzegawczych

Nowe torowisko ma skrócić dojazd do Śródmieścia. Bydgoszcz szykuje rezerwę

Wisła znowu poniżej progu. Ostrzeżenie objęło odcinki na Kujawach

Kładka przy Fordońskiej ma pozwolenie. Rowerzyści zyskali brakujący odcinek

Waldemar Keister odchodzi spełniony. Zawisza zostaje z medalami i planem na przyszłość

Pszokuś wszedł do gry. Bydgoskie dzieci zaczynają wakacje z recyklingiem

Cukrzyca często nie daje znaku. Dlatego tak łatwo ją przegapić

Muzyczne lato nad Brdą rusza. W Bydgoszczy wracają koncertowe niedziele

Bydgoszcz szykuje mocny weekend. Od wikliny po żużel i koncerty pod gołym niebem

Wakacje w lesie bez wpadek. Leśnicy przypominają o burzy i ogniu

Dane nie kłamią. Bydgoscy liderzy e-commerce zmieniają harmonogram przygotowań do wyprzedaży

Stefan Pastuszewski przeszedł od podziemia do samorządu i literatury

W Kozielcu policjantka przypomniała dzieciom zasady bezpiecznych wakacji

Kapsułki do prania za 200 zł i nóż - fordońska policja domknęła sprawę
Przydatne dane teleadresowe
- Komisariat Policji Bydgoszcz-Błonie - kontakt, adres, dzielnicowi
- Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny im. Tadeusza Browicza w Bydgoszczy - kontakt, oddziały, rejestracja
- Ośrodek Rewalidacyjno-Wychowawczy dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem w Bydgoszczy - kontakt, oferta i zapisy
- Bydgoskie Centrum Sportu - kontakt, obiekty, rezerwacje i cennik
- Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Bydgoszcz - kontakt, zgłaszanie awarii, zezwolenia
- Parafia św. Łukasza i św. Rity w Bydgoszczy - msze, kancelaria, sakramenty
