Fałszywi policjanci wyciągnęli ponad 93 tys. zł od seniorek. Trzech bydgoszczan zatrzymanych

Fałszywi policjanci wyciągnęli ponad 93 tys. zł od seniorek. Trzech bydgoszczan zatrzymanych

FOT. Policja Bydgoszcz

85-latka wyrzuciła przez balkon torbę z 30 tysiącami złotych, a 75-latka przekazała ponad 38 tysięcy w umówionym miejscu po telefonie od rzekomego policjanta. Trzecia seniorka uwierzyła, że jej gotówka ma zostać sfotografowana i oddana po 15 minutach - pieniądze zniknęły. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy zatrzymali w tej sprawie trzech młodych bydgoszczan.

Bydgoscy policjanci odbierali zgłoszenia o oszustwach wymierzonych w mieszkańców miasta. Sprawcy dzwonili na telefony stacjonarne seniorów i podszywali się pod policjantów, opowiadając o rzekomo zagrożonych oszczędnościach. W każdej z opisanych sytuacji schemat był podobny - rozmówca wywoływał presję, nakazywał współpracę z organami ścigania i prowadził pokrzywdzone do przekazania gotówki.

W jednym z przypadków 85-latka uwierzyła, że jej pieniądze mają paść łupem oszustów, dlatego wyrzuciła przez balkon torbę z 30 tysiącami złotych. Poszła też do banku, by zlikwidować lokaty, ale tam nie doszło już do wypłaty. W kolejnym zdarzeniu 75-latka usłyszała od rzekomego policjanta, że także jej oszczędności są zagrożone. Kobieta wypłaciła pieniądze, a następnie przekazała je w umówionym miejscu po fikcyjnym zainscenizowaniu policyjnej akcji. Straciła ponad 38 tysięcy złotych. Trzecia pokrzywdzona, 87-latka, usłyszała od mężczyzny podającego się za funkcjonariusza CBŚP, że ktoś przyjdzie do niej, sfotografuje gotówkę i odda ją po około 15 minutach. Tak się nie stało.

Nad sprawami pracowali kryminalni z bydgoskiej komendy miejskiej. Trop doprowadził ich do trzech młodych bydgoszczan - 22-latka uznanego za organizatora procederu oraz jego kompanów w wieku 19 i 24 lat. Policjanci zatrzymali ich w miniony czwartek w różnych miejscach na terenie miasta. Trafili do pomieszczeń dla osób zatrzymanych, a śledczy zaczęli zbierać materiał dowodowy.

Następnego dnia wszyscy usłyszeli zarzuty oszustwa dotyczące łącznie ponad 93 tysięcy złotych. 22-latek odpowie za trzy przestępstwa, bo to do niego trafiały pieniądze przekazywane przez tak zwanych odbieraków. Pozostali usłyszeli zarzuty odpowiednio za dwa i jeden czyn. Za takie oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności na podstawie Kodeksu karnego.

Prokurator objął 24-latka policyjnym dozorem, a wobec dwóch pozostałych podejrzanych poparł wniosek policji o tymczasowy areszt. Sąd zdecydował, że obaj spędzą w izolacji najbliższe 3 miesiące. Śledczy nie wykluczają, że mężczyźni mogą mieć na koncie więcej podobnych przestępstw. To pokazuje, jak szybko jeden telefon od fałszywego policjanta potrafi zamienić oszczędności seniora w łatwy łup, a cała operacja rozbija się o kilka minut i jedno niefortunne zaufanie.

na podstawie: KMP w Bydgoszczy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Bydgoszcz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.