Sodowe lampy znikną z kolejnych ulic. Nowe LED-y już zamówione

Sodowe lampy znikną z kolejnych ulic. Nowe LED-y już zamówione

W kilku punktach Bydgoszczy po zmroku światło ma wyglądać inaczej niż dotąd. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej podpisał umowy na budowę kolejnych odcinków oświetlenia energooszczędnego, a lista miejsc obejmuje zarówno duże trasy, jak i schody czy dojazdy na osiedlach. To fragment większej wymiany, która ma odciążyć budżet miasta i uporządkować system ulicznego oświetlenia. W tle jest też konkretna korzyść dla kierowców i pieszych – jaśniejsze, nowocześniejsze punkty świetlne tam, gdzie po zmroku ruch nie zamiera.

  • Na Fordońskiej i Jana Pawła II światło ma być bielsze i oszczędniejsze
  • Stare sodowe oprawy mają odejść do historii

Na Fordońskiej i Jana Pawła II światło ma być bielsze i oszczędniejsze

Nowe oprawy LED pojawią się przede wszystkim tam, gdzie ruch jest duży, a po zmroku liczy się dobra widoczność. Chodzi o odcinki, na których dziś wciąż pracują starsze instalacje, pamiętające przełom lat 90. i pierwsze lata XXI wieku. Miasto podmienia więc nie tylko same lampy, lecz także elementy całego układu – od przewodów po urządzenia sterujące.

W tym roku w ramach podpisanych umów ma stanąć około stu nowych słupów z energooszczędnymi oprawami. Montaż obejmie między innymi:

  • ul. Fordońską od ul. Kaplicznej do wiaduktu kolejowego,
  • Aleję Jana Pawła II od ul. Łuckiej do granicy miasta,
  • schody prowadzące od Cmentarza Bohaterów Bydgoszczy do ul. Toruńskiej,
  • ul. Akacjową, Hebanową, Sosnową i Palisandrową na Miedzyniu,
  • ul. Jarmużową na Czyżkówku oraz sięgacz ul. Opławiec.

To miejsca, gdzie po zmroku porusza się coraz więcej osób, bo z czasem doszły tam kolejne domy i zabudowa. Dla pieszych oznacza to zwykle mniej nerwowy powrót do domu, dla kierowców – wyraźniej doświetlony pas ruchu, a dla miasta – mniej prądu zużywanego na ten sam efekt.

Stare sodowe oprawy mają odejść do historii

Bydgoski ZDMiKP zapowiada, że nowe rozwiązania pozwolą ograniczyć zużycie energii o 60 procent. To spora różnica, zwłaszcza w skali całej sieci, bo mowa o tysiącach punktów świetlnych rozrzuconych po mieście. Zamiast opraw sodowych, które dawały dużo ciepła, a mniej użytecznego światła, wchodzą lampy LED i systemy pozwalające lepiej dopasować natężenie oświetlenia do warunków na ulicy.

Ważny jest też sposób sterowania. Nowe instalacje mają dać miastu większą kontrolę nad tym, gdzie i kiedy światła świecą mocniej, a gdzie można je przygasić bez szkody dla bezpieczeństwa. Dzięki temu oświetlenie ma działać nie tylko jaśniej, ale też rozsądniej.

ZDMiKP zakłada, że do 2030 roku Bydgoszcz będzie dysponowała własnym, nowoczesnym i energooszczędnym oświetleniem ulicznym, z możliwością nadzoru i regulacji. Cała inwestycja – liczona już dziś na ponad 200 mln zł – ma być finansowana z funduszy unijnych. Miasto liczy przy tym na coś więcej niż niższe rachunki za energię. W zapowiedziach pojawia się także koszt serwisu, który w połączeniu z oszczędnością prądu ma doprowadzić do zwrotu nakładów w ciągu dekady.

na podstawie: ZDMIKP Bydgoszcz.