Barwny marsz sołectw przeszedł przez Solec. Tradycja zgromadziła wielu

Barwny marsz sołectw przeszedł przez Solec. Tradycja zgromadziła wielu

Barwne stroje, ludowa muzyka i przemarsz przez centrum Solca Kujawskiego stworzyły obraz, który trudno było przeoczyć. Podczas Święta Sołectw Powiatu Bydgoskiego połączonego z Dniem Stroju Ludowego w jednym szeregu stanęli sołtysi, koła gospodyń, samorządowcy i zespoły folklorystyczne. Wydarzenie miało nie tylko uroczysty charakter, ale też bardzo konkretny wymiar – przypomniało, kto w powiecie bydgoskim na co dzień podtrzymuje tradycję i regionalne więzi.

  • Barwny marsz przez Solec otworzył święto i nadał mu rytm
  • Wyróżnienia trafiły do ludzi, którzy pilnują wiejskiej pamięci
  • Scena i stół spotkały się w Soleckim Centrum Kultury

Barwny marsz przez Solec otworzył święto i nadał mu rytm

19 maja ulicami Solca Kujawskiego przeszedł uroczysty przemarsz, który od początku wyznaczył ton całemu spotkaniu. W kolumnie szli przedstawiciele Kół Gospodyń Wiejskich, sołtysi, samorządowcy, reprezentanci władz i zespoły ludowe. Stroje, muzyka i żywe kolory zrobiły swoje – ten pochód nie był zwykłym przejściem przez miasto, ale wyraźnym sygnałem, że wiejskie tradycje wciąż mają silne miejsce w powiecie.

Wśród uczestników pojawili się przedstawiciele Powiatu Bydgoskiego. Starosta Piotr Kozłowski, członkini zarządu Iwona Lichocka i radna Anna Cetnarowska przyszli w strojach ludowych lub z elementami nawiązującymi do regionalnego ubioru. Obecni byli także radni Mariola Górecka, Andrzej Kubiak i Romuald Góralczyk. Taki gest nie miał w sobie nic z dekoracji. W tym przypadku strój był częścią przekazu – prostym, czytelnym i mocno osadzonym w lokalnym dziedzictwie.

Inicjatorką przemarszu była Krystyna Lewicka-Ritter, od lat związana z promocją regionu i kulturą ludową. Organizatorzy dziękowali też Urzędowi Solec Kujawski oraz Komisariatowi Policji, który zabezpieczał trasę i prowadził pochód, dbając o bezpieczeństwo uczestników.

Wyróżnienia trafiły do ludzi, którzy pilnują wiejskiej pamięci

W trakcie święta nie zabrakło momentów, w których doceniono tych, którzy zwykle stoją z boku dużych wydarzeń, choć to właśnie oni je napędzają. Organizatorzy wyróżnili osoby i środowiska szczególnie zasłużone dla pielęgnowania lokalnych tradycji.

Wśród uhonorowanych znaleźli się:

  • Konrad Cichański – najstarszy stażem sołtys, sołectwo Osielsko
  • Paweł Płotka – najmłodszy sołtys, sołectwo Łukowiec
  • KGW Włościanki oraz Koło Rękodzielnicze Dobrcz – najdłużej działające koło w powiecie
  • Zofia Zygmont z KGW Wierzchucin Królewski i Marta Jurkiewicz z KGW Czarże – najstarsze przedstawicielki KGW
  • Wiktoria Krolik z KGW Samociążek – najmłodsza przedstawicielka KGW

Tego typu wyróżnienia mówią o czymś więcej niż o samych rekordach czy stażu. Pokazują ciągłość pracy, często wykonywanej bez rozgłosu, a jednak niezwykle ważnej dla życia sołectw. To właśnie sołtysi i koła gospodyń najczęściej trzymają w ryzach lokalne święta, pamięć o zwyczajach i codzienną aktywność w małych miejscowościach.

Scena i stół spotkały się w Soleckim Centrum Kultury

Po przemarszu dalsza część wydarzenia przeniosła się do Soleckiego Centrum Kultury. Tam pojawiły się zespoły, które od lat budują folklorystyczną tożsamość regionu: Solecczanie, Łochowianie, Nadwiślanie oraz ZPiT Serce Kujaw. Każdy z tych występów dopełniał atmosferę dnia, ale też przypominał, że kultura ludowa żyje nie w gablotach, lecz na scenie, w próbach, w spotkaniach i w regularnej pracy zespołów.

Swoją część zrobiły także gospodynie. Poczęstunek przygotowały KGW Czemlewo, KGW Zalesiemka, KGW Chabry i Maki w Prądocinie oraz KGW w Cielu „Przyjaciele”. Właśnie przy takim stole najłatwiej zobaczyć, jak wiele znaczą współpraca i konsekwencja. Potrawy, rozmowy i wspólne świętowanie spinały cały dzień w jedną całość – bez pośpiechu, za to z wyczuwalnym szacunkiem dla tradycji.

Dla mieszkańców powiatu to czytelny sygnał, że folklor nie jest tu dodatkiem do oficjalnych uroczystości. Żyje w sołectwach, w kołach gospodyń, w zespołach i w ludziach, którzy potrafią wyjść razem na ulicę, potem stanąć na scenie, a na końcu usiąść do stołu. I właśnie dlatego takie wydarzenia mają znaczenie większe niż sama oprawa.

na podstawie: Powiat Bydgoski.