Jak klient szuka prawnika w Google i co sprawdza, zanim wyśle pierwsze zapytanie?

Jak klient szuka prawnika w Google i co sprawdza, zanim wyśle pierwsze zapytanie?

Szukanie prawnika rzadko zaczyna się dziś od polecenia znajomego. Coraz częściej zaczyna się od wpisania kilku słów w wyszukiwarkę i przeglądania listy wyników w milczeniu, bez żadnego kontaktu z kancelarią.

Ten etap jest niewidoczny dla prawnika. Klient przegląda, ocenia, porównuje. Kancelaria nie wie, że w ogóle była brana pod uwagę ani że została odrzucona. Z zewnątrz wygląda to tak, jakby kontakt nigdy się nie pojawił. W praktyce decyzja mogła jednak zapaść dużo wcześniej, zanim klient wszedł na stronę albo wysłał pierwsze zapytanie.

Czego klient szuka, zanim się odezwie?

Sprawa prawna to dla większości ludzi sytuacja wyjątkowa i stresująca. Klient nie szuka po prostu najtańszej opcji. Szuka kogoś, komu będzie mógł zaufać z czymś ważnym: konfliktem rodzinnym, problemem w pracy, długiem, umową albo sporem z kontrahentem. To sprawia, że proces wyboru jest inny niż przy zamawianiu usługi remontowej czy rezerwacji hotelu.

Klient szuka potwierdzenia, że kancelaria zajmuje się dokładnie jego typem sprawy. Nie chce prawnika „od wszystkiego”. Chce kogoś, kto zna się na prawie rodzinnym, prawie pracy, windykacji albo obsłudze firm, zależnie od tego, z czym przychodzi. Brak jasnej informacji o specjalizacji to jeden z najczęstszych powodów, dla których klient przechodzi do kolejnego wyniku.

Znaczenie ma też sposób opisania usług. Dla prawnika określenia z kodeksu czy praktyki zawodowej są oczywiste. Dla klienta często nie są. Osoba szukająca pomocy chce szybko rozpoznać swoją sytuację, a nie zastanawiać się, czy dana kategoria spraw obejmuje jej problem.

Co widać w Google przed wejściem na stronę?

Podobnie jak przy wyborze lekarza, decyzja o wejściu na stronę kancelarii zapada wcześniej, niż się wydaje. W wynikach lokalnych klient widzi nazwę kancelarii, ocenę, liczbę opinii, adres i godziny. Te kilka elementów wystarczy, żeby go zatrzymać albo stracić.

Ocena i opinie mają tu szczególne znaczenie. Klient szukający prawnika jest zwykle w trudnej sytuacji. Nie zna się na prawie i nie wie, jak ocenić kompetencje specjalisty przed rozmową. Opinie innych są jednym z niewielu sygnałów, którym może zaufać. Kilka recenzji opisujących konkretne sytuacje, na przykład sposób prowadzenia sprawy, komunikację z klientem czy jasność wyjaśnień, mówi więcej niż najlepiej napisany opis usług.

Brak opinii lub bardzo mała ich liczba nie budzi zaufania. Nawet jeśli kancelaria działa od lat i ma świetną reputację w środowisku, klient szukający w Google tego nie wie. Widzi tylko to, co pokazują wyniki wyszukiwania. Jeśli obok znajduje się kancelaria z pełniejszym profilem, świeżymi opiniami i jasnym opisem specjalizacji, to właśnie ona może dostać pierwszą szansę.

Moment, w którym klient wchodzi na stronę

Jeśli wyniki wyszukiwania nie odstraszą klienta, wchodzi na stronę. I znowu ma kilkanaście sekund, żeby zdecydować, czy zostaje.

Pierwsze pytanie, które zadaje sobie nieświadomie, brzmi: czy ta kancelaria zajmuje się moją sprawą? Jeśli odpowiedź nie jest natychmiastowa, klient może zrezygnować. Jeśli trzeba szukać w menu, czytać długie akapity ogólnych deklaracji albo rozgryźć żargon prawniczy, łatwo przejść do kolejnej strony. Nie dlatego, że kancelaria jest zła. Dlatego, że klient nie ma czasu ani cierpliwości na poszukiwania.

Język strony ma tu ogromne znaczenie. Klient nie zna terminologii prawniczej. Jeśli strona mówi do niego jak do prawnika, może go zniechęcić. Jeśli mówi językiem jego problemu: „rozwód z podziałem majątku”, „zwolnienie z pracy”, „odzyskanie długu od kontrahenta”, klient rozpoznaje swoją sytuację i czuje, że trafił we właściwe miejsce.

Ważne są też proste informacje organizacyjne. Klient chce wiedzieć, gdzie znajduje się kancelaria, jak można się skontaktować, czy pierwsza rozmowa wymaga wcześniejszego umówienia i jak wygląda kolejny krok. Im mniej musi się domyślać, tym mniejsze ryzyko, że odłoży kontakt na później.

Jak kancelaria może budować tę widoczność w Google i co decyduje o tym, że klient w ogóle trafi na jej stronę, opisuje szczegółowo poradnik o SEO lokalnym dla prawników i kancelarii .

Dlaczego klient nie wysyła zapytania od razu?

Nawet jeśli strona robi dobre wrażenie, klient rzadko kontaktuje się natychmiast. Sprawy prawne wymagają przemyślenia i często odwagi. Kontakt z prawnikiem to przyznanie, że sytuacja wymaga pomocy z zewnątrz. Dla wielu osób to trudny krok, szczególnie gdy sprawa dotyczy rodziny, pieniędzy, pracy albo konfliktu.

Klient odkłada kontakt. Wraca do strony kilka razy. Szuka dodatkowych sygnałów, że to właściwy wybór: artykułu na blogu, który pokazuje, że prawnik rozumie jego sytuację, informacji o tym, jak wygląda pierwsza rozmowa, czy jest płatna, czy zobowiązuje do dalszej współpracy.

Im więcej niepewności pozostaje bez odpowiedzi, tym dłużej trwa decyzja. Czasem klient ostatecznie wybiera kancelarię, która wcześniej rozwiała te wątpliwości. Nie musi to być kancelaria największa ani najgłośniejsza. Wystarczy, że szybciej dała poczucie jasności i bezpieczeństwa.

Co odróżnia kancelarię, do której klient pisze?

Nie zawsze jest to kancelaria najlepiej wypozycjonowana. Często to ta, która najszybciej i najklarowniej odpowiedziała na pytanie: czy zajmujesz się moją sprawą i czy mogę ci zaufać?

To pytanie klient zadaje sobie w ciszy, przeglądając wyniki, czytając opinie i skanując stronę. Kancelaria, która odpowiada na nie zanim klient zadzwoni, ma znacznie większą szansę, że ten telefon w ogóle nastąpi.

W praktyce liczą się więc nie tylko pozycje w Google, ale też pierwsze wrażenie, zrozumiały język, aktualny profil i konkretna informacja o zakresie pomocy. Klient chce poczuć, że trafił do miejsca, które rozumie jego problem. Dopiero wtedy wysłanie zapytania staje się naturalnym kolejnym krokiem.

pulsbydgoszczy_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych