Polonia wchodzi w sezon z jednym celem i nie ma już miejsca na kolejną porażkę

Polonia wchodzi w sezon z jednym celem i nie ma już miejsca na kolejną porażkę

FOT. UM Bydgoszcz

Na torze przy Sportowej znów robi się gorąco, zanim jeszcze padnie pierwszy start. Abramczyk Polonia wchodzi w ligę z ciężarem dwóch poprzednich sezonów, które skończyły się rozczarowaniem tuż przed metą, i z przekonaniem, że tym razem nie wolno już się zatrzymać. W Bydgoszczy nikt nie ukrywa stawki – chodzi o awans do Speedway Ekstraligi. Pierwszy test przyjdzie szybko i będzie bardzo wymagający, bo na otwarcie czeka Cellfast Wilki Krosno.

  • Śledź dostał drużynę, która ma już tylko jeden kierunek
  • Młodzi mają dać Polonii przewagę tam, gdzie wcześniej brakowało spokoju
  • Rywale też nie przyjeżdżają tylko po miejsce w tabeli

Śledź dostał drużynę, która ma już tylko jeden kierunek

Sezon ligowy bydgoszczan zacznie się w niedzielę, 5 kwietnia, o godz. 19 na torze przy ulicy Sportowej. To właśnie tam Polonia spróbuje od razu postawić mocny znak po zimie, w której w klubie zaszła ważna zmiana – z zespołem pożegnał się Tomasz Bajerski, a jego miejsce zajął Dariusz Śledź, trener z doświadczeniem i sukcesami wypracowanymi we Wrocławiu .

Nowy szkoleniowiec nie zostawia złudzeń co do celu. Jak mówi, drużyna doskonale wie, po co rusza do rozgrywek.

„Wiemy, o co jedziemy i jaki cel się przed nami stawia. To nie będzie łatwy sezon, ale chcemy zakończyć go zwycięsko. Najważniejszy jest awans” – podkreśla Dariusz Śledź.

Bydgoszczanie uchodzą za jednego z głównych faworytów Metalkas 2. Ekstraligi. Z poprzedniego sezonu zostali najważniejsi seniorzy: Szymon Woźniak, Aleksandr Łoktajew, Krzysztof Buczkowski, Kai Huckenbeck i Tom Brennan. Taki układ daje drużynie siłę, ale ma też swoją cenę – w każdym meczu jeden z tej piątki będzie musiał zostać poza składem. To układ, który wymaga od sztabu nie tylko wyboru formy, lecz także chłodnej głowy i dobrej chemii w drużynie.

Młodzi mają dać Polonii przewagę tam, gdzie wcześniej brakowało spokoju

Duży plus bydgoskiego zespołu ma przyjść z formacji juniorskiej. Do klubu wraca Wiktor Przyjemski, wychowanek Polonii, który ostatnio był związany z Lublinem . Obok niego coraz mocniej ma wyrastać Maksymilian Pawełczak, który pod koniec minionego sezonu pokazał, że potrafi jechać bez kompleksów i nie boi się twardszej rywalizacji.

To właśnie taki moment sezonu często weryfikuje drużyny marzące o awansie. Same nazwiska seniorów nie wystarczą, jeśli punkty z młodzieży nie będą regularnie dokładały się do wyniku. W Bydgoszczy liczą więc nie tylko na liderów, ale też na to, że juniorskie biegi nie będą już słabym punktem, lecz dodatkowym atutem.

Przed ligowym startem Polonia zdążyła sprawdzić się w kilku mocnych próbach, między innymi w sparingach z GKM-em Grudziądz i podczas Kryterium Asów. Sztab może mieć z tych występów więcej niż tylko wyniki – ważniejszy bywa obraz drużyny, która po zimie musi złapać rytm i pewność, zanim zacznie się prawdziwa walka o punkty.

Rywale też nie przyjeżdżają tylko po miejsce w tabeli

Pierwszy rywal, Cellfast Wilki Krosno, również uchodzi za zespół zbudowany pod awans. W Krośnie postawiono na mocne nazwiska z zagranicy – Jasona Doyle’a i Luke’a Beckera – a obok nich mają ciągnąć wynik Robert Chmiel i Tobiasz Musielak. To zestaw, który w lidze trudno zlekceważyć.

Na liście drużyn, które mogą wtrącić się do walki o najwyższe cele, są też:

Innpro ROW Rybnik – po spadku z Speedway Ekstraligi zespół przeszedł wielką przebudowę, a jego siła pozostaje niewiadomą. Kibice liczą przede wszystkim na Jana Kvecha, Patryka Wojdyłę i Jakuba Jamroga.

Moonfin Malesa Ostrów – drużyna ma w składzie dwóch byłych mistrzów świata, Chrisa Holdera i Taia Woffindena, choć przy Brytyjczyku znaków zapytania nie brakuje. W Ostrowie sporo oczekuje się też od juniorów i Jakuba Krawczyka.

Stal Rzeszów – po słabszym poprzednim sezonie klub przeszedł zmiany kadrowe. Do zespołu trafili między innymi Rasmus Jensen i Andreas Lyager, dobrze znany bydgoskim kibicom, a obok nich mają punktować Oskar Fajfer i Mateusz Szczepaniak.

Hunters PSŻ Poznań – ambicji nie brakuje, choć pech nie odpuszcza. Kontuzji nabawił się Niels Kristian Iversen, a nadzieje w Wielkopolsce wiązane są z Bartoszem Smektałą, Ryanem Douglasem i Dimitrim Berge.

H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – tu znów mówi się o kolejnym sezonie rozczarowań, choć liderami mają być Marcin Nowak i Oliver Berntzon. Ważny może być też młody Villads Nagel.

Polonia Piła – beniaminek po awansie stracił Villadsa Nagela, ale zatrzymał Wiktora Jasińskiego, a do tego dołożył Benjamina Basso, Adriana Cyfera i Williama Drajera.

W takim otoczeniu każdy mecz od początku może ważyć więcej, niż wygląda na papierze. Polonia ma skład, który daje prawo myśleć o czymś więcej niż tylko o czołówce, ale właśnie dlatego oczekiwania są tak wysokie. W Bydgoszczy nie czeka się już na obietnice – teraz ma się zacząć liczenie punktów i sprawdzanie, czy zespół rzeczywiście jest gotowy na drogę do elity.

na podstawie: UM Bydgoszcz.