Oszuści podszywają się pod „Poradnik bezpieczeństwa” - jak nie otworzyć drzwi i nie stracić danych

W Bydgoszczy pojawiają się informacje o próbach wyłudzeń powiązanych z rządową broszurą „Poradnik bezpieczeństwa”. Mieszkańcy otrzymali praktyczny poradnik, ale jednocześnie rośnie liczba fałszywych kontroli i wiadomości, które próbują wykorzystać jego nazwę do oszustwa. W kilku przypadkach oszuści udawali urzędników i wymuszali dostęp do mieszkań pod presją czasu.
- Co zawiera „Poradnik bezpieczeństwa” i kto za nim stoi
- Fałszywe audyty i wizyty na bydgoskich osiedlach
- Jak w prosty sposób sprawdzić i zareagować
Co zawiera „Poradnik bezpieczeństwa” i kto za nim stoi
Rządowy poradnik powstał jako materiał informacyjny przygotowany wspólnie przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, z udziałem ekspertów, samorządów i organizacji pozarządowych. Ma pomóc rodzinom w planowaniu zachowań na wypadek kryzysu — od rodzinnych planów działania, przez zasady ewakuacji i sygnały alarmowe, aż po praktyczne listy kontrolne przy robieniu zapasów.
Poradnik jest wydawany i dostarczany do skrzynek bez żadnych opłat. W oficjalnej komunikacji podkreślono, że jego celem jest edukacja i przygotowanie obywateli, a nie generowanie dochodu. W związku z tym wszystkie próby sprzedaży broszury albo żądania opłat za „aktualizację” należy traktować jako oszustwo.
“Nie dajcie się oszukać, a każdą próbę oszustwa zgłaszajcie na policję”
— Wojewoda Kujawsko-Pomorski Michał Sztybel
Fałszywe audyty i wizyty na bydgoskich osiedlach
W Bydgoszczy odnotowano zgłoszenia o podszywaniu się pod kontrolerów — rzekomych pracowników spółdzielni, kominiarzy czy gazowników. Schemat jest podobny: nagła, „pilna” potrzeba wejścia do mieszkania, presja czasu i próby wyłudzenia pieniędzy, dokumentów lub bezpośredniego dostępu do lokalu. Takie działania nierzadko idą w parze z fałszywymi SMS-ami i linkami, które mają zbierać dane.
Urzędnicy apelują o zachowanie ostrożności i weryfikowanie tożsamości osób zgłaszających się do mieszkań. Jeżeli ktoś twierdzi, że działa na podstawie poradnika lub w imieniu instytucji państwowej, to nie jest to automatyczne potwierdzenie ich uprawnień.
Jak w prosty sposób sprawdzić i zareagować
Kilka praktycznych kroków, które warto mieć pod ręką:
- Żądaj legitymacji i zapisz imię oraz instytucję podaną przez osobę przychodzącą — w razie wątpliwości skontaktuj się z administracją budynku lub spółdzielnią.
- Nie wpuszczaj do mieszkania osób, które usiłują wywołać pośpiech lub grożą konsekwencjami. Prawdziwe kontrole są umawiane i dokumentowane.
- Nie przekazuj danych osobowych ani numerów kont przez SMS lub klikając podejrzane linki. Fałszywe wiadomości często mają formę rzekomych powiadomień o „aktualizacji” poradnika.
- Gdy pojawi się podejrzenie oszustwa — zgłoś sprawę na policję i powiadom zarządcę nieruchomości. Zgłoszenie dokumentuje zdarzenie i pomaga w analizie oszustw na osiedlu.
Na koniec ważne przypomnienie: prawdziwy egzemplarz Poradnika bezpieczeństwa jest dostarczany do skrzynek bezpłatnie. Wszystkie inne propozycje sprzedaży, opłat za „audyt” lub aktualizację należy uznać za podejrzane. Dodatkowo warto zapoznać się z oficjalnymi komunikatami instytucji państwowych, by rozróżniać rzetelną informację od prób wyłudzeń.
na podstawie: Urząd Wojewódzki.
Autor: krystian

