W lesie nie wystarczy mapa. Tych zasad nie wolno lekceważyć

W lesie nie wystarczy mapa. Tych zasad nie wolno lekceważyć

FOT. Kujawsko-pomorski Urząd Wojewódzki

Letni wyjazd do lasu potrafi wyglądać niewinnie, ale w kilka minut pogodę, trasę i plany może popsuć burza, upał albo zwykła nieuwaga. Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy przypomina, że przed wejściem na szlak warto sprawdzić nie tylko mapę, lecz także zakazy wstępu, zagrożenie pożarowe i komunikaty nadleśnictwa. W plecaku powinny znaleźć się rzeczy, które nie zajmują wiele miejsca, a w terenie robią ogromną różnicę. To właśnie od takich przygotowań zaczyna się bezpieczny urlop w lesie.

  • Zanim padnie pierwszy krok, trzeba sprawdzić pogodę i zakazy
  • W lesie nie wszystko jest dostępne dla turystów
  • Burza, zgubiony szlak i kleszcz wymagają chłodnej głowy

Zanim padnie pierwszy krok, trzeba sprawdzić pogodę i zakazy

Przed wyjazdem warto poświęcić chwilę na sprawdzenie prognozy pogody, ostrzeżeń meteorologicznych i komunikatów właściwego nadleśnictwa. Trzeba też zajrzeć do mapy okresowych zakazów wstępu do lasu oraz ocenić stopień zagrożenia pożarowego. Dopiero na końcu dobrze przyjrzeć się trasie i miejscom postoju.

Do plecaka urząd wojewódzki zaleca spakować wodę, coś do jedzenia, nakrycie głowy, krem z filtrem, repelent, podstawową apteczkę, przyjmowane leki, naładowany telefon i powerbank. Przydatna może być także aplikacja turystyczna „Lasy Kujaw i Pomorza”, ale telefon nie powinien być jedynym sposobem orientacji w terenie. Warto też wcześniej powiedzieć bliskiej osobie, dokąd dokładnie prowadzi wycieczka i kiedy planowany jest powrót.

W lesie nie wszystko jest dostępne dla turystów

Nie każdy fragment lasu można traktować jak swobodny skrót do celu. Stały zakaz wstępu obejmuje między innymi uprawy leśne do czterech metrów wysokości, ostoje zwierząt, powierzchnie doświadczalne, drzewostany nasienne, źródliska oraz tereny zagrożone erozją. Do tego dochodzą miejsca, w których prowadzone są prace leśne – tam zagrożeniem są ścinane drzewa, maszyny i przemieszczane drewno.

Osobną sprawą jest okresowy zakaz wstępu, wprowadzany na przykład przy dużym zagrożeniu pożarowym, po uszkodzeniach drzewostanów albo w czasie zabiegów gospodarczych. Tak samo ważne są zasady dotyczące samochodów. Pojazd można zostawić tylko w miejscu legalnym i bezpiecznym – na parkingu, postoju albo innej dopuszczonej przestrzeni. Sam brak szlabanu nie oznacza jeszcze zgody na wjazd na drogę leśną. Nie wolno też parkować na suchej roślinności ani blokować dojazdów pożarowych, szlabanów i dróg potrzebnych służbom ratowniczym.

Ogień w lesie to kolejna granica, której nie wolno przekraczać. W lesie, na terenach śródleśnych i w odległości do 100 metrów od granicy lasu otwartego ognia używać nie wolno poza miejscami wyznaczonymi. Dotyczy to ognisk, grilli i niedopałków. Zanim ktoś ruszy na biwak albo spacer z planem rozpalenia ognia, powinien sprawdzić zagrożenie pożarowe i ewentualny zakaz wstępu.

Burza, zgubiony szlak i kleszcz wymagają chłodnej głowy

Jeśli prognoza zapowiada gwałtowne burze albo silny wiatr, lepiej w ogóle nie zaczynać wycieczki. W lesie nawet zdrowe drzewa mogą się łamać albo przewracać bez wyraźnego ostrzeżenia. Gdy pogoda zaczyna się psuć w trakcie marszu, trzeba przerwać wędrówkę i jak najszybciej schronić się w bezpiecznym miejscu. Nie należy stawać pod samotnym wysokim drzewem, przy spróchniałych pniach ani pod zwisającymi konarami. Bezpieczniej znaleźć zamknięty budynek albo samochód. Po ustaniu wichury ostrożność wciąż jest potrzebna, bo uszkodzone drzewa mogą przewracać się jeszcze długo.

Równie ważny jest spokój, gdy ktoś straci orientację. Nie warto chodzić po lesie na oślep ani próbować „skracać” drogi. Lepiej zatrzymać się, uspokoić, sprawdzić mapę, lokalizację GPS i ostatnie zapamiętane miejsce. Pomocne bywają numery oddziałów leśnych na słupkach, ale nie są to numery alarmowe – służą do wskazania położenia. Podczas rozmowy z operatorem 112 dobrze podać numer słupka, współrzędne z telefonu, nazwę nadleśnictwa, pobliskiej miejscowości, parkingu, jeziora albo innego charakterystycznego punktu. Trzeba oszczędzać baterię i pozostać w kontakcie.

Kontakt z dzikim zwierzęciem też wymaga rozsądku. Nie należy go ścigać, otaczać, dotykać ani dokarmiać. To samo dotyczy młodych osobników, które wyglądają na pozostawione samym sobie – matka często jest w pobliżu i wraca później. Psa trzeba prowadzić na smyczy, bo chroni to zarówno zwierzynę, jak i samego psa. Padłego albo nietypowo zachowującego się zwierzęcia nie wolno dotykać – taką sytuację trzeba zgłosić odpowiednim służbom, gminie albo nadleśnictwu.

Po powrocie z lasu warto dokładnie obejrzeć ciało, bo kleszcze często atakują niezauważenie. Pomagają buty zakrywające kostki, dłuższe spodnie, odzież osłaniająca skórę i repelenty używane zgodnie z instrukcją. Jeśli kleszcz już się wkłuł, trzeba wyjąć go pęsetą lub specjalnym narzędziem jak najbliżej skóry i zdecydowanym ruchem. Nie wolno smarować go tłuszczem ani alkoholem, przypalać, wykręcać czy zgniatać. Miejsce wkłucia trzeba zdezynfekować i obserwować, a przy rumieniu lub innych niepokojących objawach skontaktować się z lekarzem. Szczepienie chroni przed kleszczowym zapaleniem mózgu, ale nie przed boreliozą.

Biwak również wymaga sprawdzenia zasad. Nocleg w lesie jest dozwolony tylko w miejscach wyznaczonych, także w ramach programu „Zanocuj w lesie”. Jeśli pobyt ma trwać dłużej niż dwie noce z rzędu albo grupa liczy więcej niż dziewięć osób, potrzebne jest wcześniejsze zgłoszenie i zgoda właściwego nadleśnictwa. Sam udział w programie nie daje jeszcze prawa do ogniska, wjazdu samochodem czy pozostawiania odpadów. Przed wyjazdem trzeba sprawdzić regulamin konkretnego obszaru oraz bieżące ograniczenia przeciwpożarowe.

W lesie nie wolno też zabierać „na pamiątkę” przedmiotów, które mogą okazać się niebezpieczne. Niewybuch, niewypał, amunicja, wnyki, sidła czy podejrzany pojemnik trzeba zostawić w spokoju, oddalić się tą samą drogą i zadzwonić pod 112. Nie należy wracać tylko po to, by zrobić dokładniejsze zdjęcie. W takich sytuacjach liczy się bezpieczeństwo, a nie ciekawość.

na podstawie: Kujawsko-pomorski Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Kujawsko-pomorski Urząd Wojewódzki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.