Łąki kwietne zamiast równego trawnika. W Bydgoszczy koszenie nie jest już wszędzie priorytetem

Łąki kwietne zamiast równego trawnika. W Bydgoszczy koszenie nie jest już wszędzie priorytetem

FOT. Urząd Miasta Bydgoszczy

W Bydgoszczy część trawników od kilku lat nie znika pod kosiarką tak szybko jak dawniej. Tam, gdzie pozwala na to teren, wyrastają łąki kwietne – gęstsze, bardziej kolorowe i wyraźnie korzystniejsze dla owadów. Miejski zespół zieleni podkreśla, że to świadomy wybór, a nie zaniedbanie. W kilku punktach miasta takie miejsca mają zostać z mieszkańcami aż do jesieni.

  • W mieście rosną miejsca, których nie obejmuje pierwszy kurs kosiarki
  • Wyższa trawa działa jak gąbka i daje schronienie
  • Tam, gdzie widoczność i reprezentacja są ważniejsze, koszenie zostaje częstsze

W mieście rosną miejsca, których nie obejmuje pierwszy kurs kosiarki

Bydgoski model pielęgnacji zieleni opiera się dziś na prostym założeniu – kosić tylko tam, gdzie to naprawdę potrzebne. Dzięki temu część terenów, zamiast trafiać do jednego, równego standardu, zamienia się w wielogatunkowe łąki. Z perspektywy spacerującego człowieka widać od razu różnicę: mniej równej, „wyprasowanej” murawy, więcej koloru, zapachu i ruchu owadów.

Jak mówi Bogna Rybacka, zastępczyni dyrektora Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta, część takich miejsc jest celowo wyłączana z pierwszego koszenia albo objęta opóźnieniem.

„Zostawiamy też odpowiednie tereny wyłączone z pierwszego koszenia lub opóźniamy w takich miejscach koszenie – głównie te oznaczone tabliczkami” – wskazuje Bogna Rybacka.

Łąki kwietne można dziś znaleźć m.in. w takich punktach Bydgoszczy jak:

• ul. Powstańców Wielkopolskich
• ul. Solskiego
• Bydgoszcz–Wschód
• Osiedle Leśne
• Park Witosa
• Rynek Kwiatowy
• tereny nad Brdą

Koszenie nie odbywa się tu według sztywnego kalendarza. Decydują pogoda, tempo wzrostu i moment przekwitania roślin. Najczęściej takie miejsca są przycinane raz albo dwa razy w roku, a część z nich pozostaje naturalna aż do jesieni.

Wyższa trawa działa jak gąbka i daje schronienie

Za tą zmianą nie stoi wyłącznie estetyka. W tle jest też klimat, który coraz mocniej wymusza inne myślenie o miejskiej zieleni. Łąka kwietna lepiej zatrzymuje wodę niż krótko strzyżony trawnik. Dłużej pozostaje zielona, wolniej przesycha i pomaga łagodzić skutki upałów w gęsto zabudowanych częściach miasta, gdzie temperatura potrafi być wyższa niż w otaczającej zieleni.

Korzyści jest jednak więcej. W takich miejscach chętniej pojawiają się pszczoły, motyle i inne zapylacze, a za nimi ptaki, które mają dostęp do pokarmu. Wyższa roślinność daje też osłonę młodym ptakom uczącym się latać. To drobny fragment miejskiego ekosystemu, ale niezwykle ważny. Dla przyrody liczy się każdy skrawek ziemi – także miedza, ugór czy pozornie zwyczajny trawnik.

Z perspektywy biologicznej łąka kwietna ma jeszcze jedną przewagę. Gdy rośliny zdążą zakwitnąć i wydać nasiona, w glebie zostaje zapas, który może pomóc przetrwać trudniejszy okres – suszę albo bezśnieżną, mroźną zimę. W takim miejscu nie chodzi więc o „dziką” przestrzeń pozostawioną samą sobie, lecz o świadomie utrzymywany magazyn życia.

Tam, gdzie widoczność i reprezentacja są ważniejsze, koszenie zostaje częstsze

Bydgoszcz nie rezygnuje z koszenia wszędzie. Są miejsca, które wymagają częstszej pielęgnacji, bo tu decyduje bezpieczeństwo i dobra widoczność. Chodzi przede wszystkim o tereny przyuliczne, okolice skrzyżowań, rond, przejść dla pieszych czy przejazdów tramwajowych. Wysoka roślinność mogłaby tam zasłaniać ruch i zwiększać ryzyko.

Większą uwagę miasto poświęca też miejscom reprezentacyjnym, takim jak:

• Wyspa Młyńska
• Park Kazimierza Wielkiego
• Park Jana Kochanowskiego

W tych punktach zieleń ma trzymać określony standard, bo to właśnie tam mieszkańcy i goście najczęściej oceniają miejski porządek jednym spojrzeniem. Podobnie wygląda sytuacja na terenach po inwestycjach, gdzie przez pewien czas potrzebna jest intensywniejsza pielęgnacja.

W zielonej układance ważne miejsce zajmują także nowe realizacje. Przy budowie linii tramwajowej na Szwederowo zaplanowano zielone torowisko z rozchodnikiem, wiaty przystankowe z roślinami na dachach oraz przestrzeń między torowiskiem a jezdnią przeznaczoną pod łąki kwietne. W pakiecie nasadzeń znalazły się też 208 drzew i prawie 4 tysiące krzewów, a same kwietne łąki zajmą 3210 m².

Do tego dochodzi ogród biocenotyczny w parku przy ul. Unii Lubelskiej, tworzony z udziałem mieszkańców i przy wsparciu merytorycznym miasta. Takie miejsce nie ma być dekoracją na chwilę. Ma zatrzymywać wodę, wspierać bioróżnorodność i dawać schronienie drobnym zwierzętom. W Bydgoszczy coraz wyraźniej widać więc, że zieleń przestaje być jedynie tłem dla miasta – staje się jego ważnym, dobrze przemyślanym elementem.

na podstawie: Urząd Miasta w Bydgoszczy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Bydgoszczy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.