Bydgoski 21-latek wpadł z marihuaną i gotówką ukrytą w pucharach

FOT. Policja Bydgoszcz
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy zatrzymali 21-latka chwilę po tym, jak wysiadł z osobowej Skody na ulicy Kormoranów. W jego aucie znaleźli 11,5 kilograma marihuany, a w mieszkaniu na Osowej Górze prawie 797 tysięcy złotych w gotówce. Sąd zareagował szybko - mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową i Pseudokibiców. Ich ustalenia wskazywały, że bydgoszczanin może przechowywać narkotyki w miejscu zamieszkania. Gdy policjanci pojechali pod wskazany adres, zobaczyli go w chwili, gdy opuszczał samochód. Na widok mundurowych próbował się oddalić, ale został obezwładniony.
W bagażniku Skody policjanci znaleźli duży karton, a w nim 10 worków zamkniętych próżniowo. W środku był susz roślinny. Wstępne badanie narkotesterem potwierdziło, że to marihuana. Obok leżało też kilkaset złotych.
Potem funkcjonariusze weszli do mieszkania mężczyzny na Osowej Górze. Tam natrafili na kolejne dowody. W kartonie, w szafie i w pucharach sportowych ukryta była gotówka w polskiej walucie - po przeliczeniu wyszło ponad 797 tysięcy złotych. Policjanci zabezpieczyli też kilkaset dolarów, funtów brytyjskich i koron czeskich. Do tego doszły przedmioty używane do przestępczego procederu - zgrzewarka, folia termozgrzewalna i waga elektroniczna.
Zatrzymany usłyszał dwa zarzuty - dotyczące wprowadzania do obrotu marihuany, opisanego w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, oraz prania pieniędzy z przestępstwa, za co odpowie z kodeksu karnego. Już następnego dnia, na wniosek policjantów i prokuratora, sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Za te czyny grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Ta sprawa pokazuje, jak szybko policyjna robota potrafi rozbić cały narkotykowo-finansowy układ - od auta na ulicy po pieniądze schowane w domowych pucharach.
na podstawie: Policja Bydgoszcz.
Autor: krystian
