Policjanci z Bydgoszczy weszli w żrący dym, by ratować lokatorów

Policjanci z Bydgoszczy weszli w żrący dym, by ratować lokatorów

Kłęby dymu wydobywające się z bloku przy ulicy Potockiego zauważyli policjanci patrolujący okolicę. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli do budynku i pomogli mieszkańcom opuścić zadymioną klatkę schodową. Nikt nie odniósł obrażeń.

Do pożaru doszło w środę, 5 sierpnia, w mieszkaniu na ostatnim piętrze. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową i Pseudokibiców Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy jechali ulicą Potockiego, gdy zauważyli dym wydobywający się z jednego z bloków.

Reakcja funkcjonariuszy była natychmiastowa. Zatrzymali samochód i pobiegli do budynku. Drzwi do mieszkania objętego pożarem nie były zamknięte, dlatego policjanci weszli do środka jeszcze przed przyjazdem pozostałych służb, aby sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.

W lokalu nikogo nie znaleźli. Mieszkańcy zdążyli wyjść na klatkę schodową, jednak gęsty, żrący dym utrudniał im bezpieczne opuszczenie budynku. Policjanci wyprowadzili ich na zewnątrz, a następnie sprawdzili kolejne mieszkania, w których mogły znajdować się osoby.

Działania prowadzili mimo zagrożenia dla własnego zdrowia i życia. W wyniku pożaru żaden z lokatorów nie doznał obrażeń. Źródło ognia znajdowało się w mieszkaniu na ostatniej kondygnacji, a dalsze czynności przejęły przybyłe na miejsce służby.

To właśnie szybka reakcja bydgoskich policjantów mogła zdecydować o tym, że zadymiona klatka schodowa nie zamieniła się w pułapkę dla mieszkańców. Funkcjonariusze nie czekali biernie na przyjazd innych służb - weszli do budynku i rozpoczęli ewakuację osób zagrożonych.

na podstawie: Policja Bydgoszcz.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji