[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – KS Świt Szczecin 4:2 w Betclic 2. lidze. Przełamanie przed meczem ze Śląskiem Wrocław II

[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – KS Świt Szczecin 4:2 w Betclic 2. lidze. Przełamanie przed meczem ze Śląskiem Wrocław II

Pierwsze zwycięstwo od 55 dni przyszło tuż przed wyjazdowym spotkaniem ze Śląskiem Wrocław II. Zawisza Bydgoszcz wygrał u siebie z KS Świtem Szczecin 4:2 w 13. kolejce Betclic 2. ligi i zakończył serię trzech porażek. Dla bydgoszczan to wynik, który pozwala spojrzeć na najbliższy mecz z większym spokojem, choć piątkowe popołudnie pokazało również, nad czym trzeba jeszcze pracować.

Jeszcze kilka dni wcześniej, po porażce z Sandecją, o Zawiszy pisano przede wszystkim w kontekście słabszych wyników. Trzy przegrane z rzędu i tylko trzy punkty zdobyte w sześciu spotkaniach nie pasowały do oczekiwań wobec beniaminka zajmującego czwarte miejsce w tabeli. Zespół Adriana Stawskiego potrzebował zwycięstwa, a do Bydgoszczy przyjechał Świt, notowany na 17. pozycji. Różnica w tabeli była wyraźna: gospodarze mieli 19 punktów, szczecinianie dziewięć. Samo zestawienie miejsc nie gwarantowało jednak łatwego meczu.

Dwa gole Szumilasa i szybka odpowiedź Łukowskiego

Zawisza zaczął od konkretu. Już w 5. minucie Wojciech Szumilas otworzył wynik, a w 24. minucie zdobył drugą bramkę. Przy stanie 2:0 bydgoszczanie mieli solidną zaliczkę, lecz Świt zdążył jeszcze przed zejściem do szatni przypomnieć, że nie przyjechał tylko przyglądać się grze gospodarzy. W 39. minucie Michał Koziara zmniejszył stratę do 1:2.

Odpowiedź przyszła niemal natychmiast. Dwie minuty później Jakub Łukowski trafił dla Zawiszy i ustalił wynik pierwszej części na 3:1. Dla zawodnika był to szczególny gol: pierwszy po powrocie do macierzystego klubu po dziesięciu latach. Z perspektywy bydgoskich kibiców trafienie miało też bardzo praktyczną wartość. Zamiast schodzić z jednobramkowym prowadzeniem, gospodarze znów mieli dwa gole przewagi.

Nie był to przy tym rywal bez trudnej dla Zawiszy historii. W pięciu poprzednich bezpośrednich spotkaniach bydgoszczanie nie wygrali ani razu: czterokrotnie zwyciężał Świt, raz padł remis. Szczecinianie wygrali także dwa ostatnie mecze obu drużyn, w tym spotkanie w maju 2024 roku zakończone wynikiem 2:1. Piątkowy rezultat przerwał tę serię.

Codziennie nowe informacje z Bydgoszczy publikujemy na pulsbydgoszczy.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na pulsbydgoszczy.pl/wydarzenie.

Ropski dał Świtowi nadzieję, Nowak odpowiedział od razu

Na drugą część goście dokonali dwóch zmian, a w 68. minucie do gry wszedł Kacper Ropski. W Zawiszy Stawski również sięgnął po rezerwowych. W 72. minucie Łukowskiego zastąpił Szymon Rak, a Kacper Nowak wszedł za Mateusza Dziarkowskiego. Przez długi czas wynik 3:1 się utrzymywał, choć ostatnie minuty przyniosły jeszcze nagły zwrot.

W 86. minucie Ropski zdobył bramkę dla Świtu i zrobiło się 3:2. Goście wrócili do gry o wynik, ale tylko na kilkadziesiąt sekund. W 87. minucie Nowak oddał strzał, piłka odbiła się od zawodnika szczecińskiej drużyny i wpadła do siatki. Zawisza odpowiedział więc na gola rywali najszybciej, jak mógł, ustalając wynik na 4:2.

Po meczu trener Adrian Stawski mówił, że jest dumny z zespołu, ale wskazał też na potrzebę poprawy gry obronnej przy stałych fragmentach wykonywanych przez przeciwników. To ważna uwaga przed kolejnymi tygodniami. Zwycięstwo przerywa nieudaną serię, lecz nie usuwa wszystkich problemów, o których mówiło się w Bydgoszczy w ostatnim czasie.

Najbliższy sprawdzian czeka Zawiszę 31 października na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław II. Potem bydgoszczanie podejmą Tychy 71, a następnie zagrają na boisku Chojniczanki Chojnice. Do tych spotkań przystąpią już z wygraną, na którą czekali blisko dwa miesiące.

Zawisza BydgoszczStatystykaKS Świt Szczecin
4Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły