[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – Olimpia Grudziądz 1:2 w Betclic 2. lidze. Gol Golaka nie wystarczył do odrobienia strat

[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – Olimpia Grudziądz 1:2 w Betclic 2. lidze. Gol Golaka nie wystarczył do odrobienia strat

Pierwsza porażka od ponad dwóch miesięcy przyszła dla bydgoszczan u siebie, choć po trafieniu Sebastiana Golaka pojawiła się jeszcze nadzieja na uratowanie wyniku. W niedzielnym meczu 10. kolejki Betclic 2. ligi Zawisza Bydgoszcz przegrał z Olimpią Grudziądz 1:2. Goście prowadzili już 2:0, a gospodarze odpowiedzieli tylko raz. Dla zespołu, który ostatni raz przegrał 2 sierpnia, to bolesne zatrzymanie dobrej serii.

Przed spotkaniem w Bydgoszczy można było patrzeć na Zawiszę z optymizmem. Po dziewięciu kolejkach miał 16 punktów, a wrzesień zamknął czterema ligowymi meczami bez porażki. Prowadzona przez Adriana Stawskiego drużyna musiała jednak radzić sobie również z trudną sytuacją kadrową: 23 września podczas treningu prawą kość strzałkową złamał 18-letni obrońca Krystian Brzozowski, wypożyczony z Motoru Lublin. Wstępne diagnozy wskazywały na co najmniej kilkumiesięczną przerwę.

Gol w siódmej minucie postawił Zawiszę pod ścianą

Niedzielne spotkanie szybko ułożyło się nie po myśli gospodarzy. Już w 7. minucie Hubert Jasiak zdobył bramkę dla Olimpii i bydgoszczanie od początku musieli odrabiać stratę. To był moment, który nadał meczowi kierunek: zamiast bronić korzystnego rezultatu u siebie, Zawisza potrzebował odpowiedzi na wczesne trafienie grudziądzan.

W 32. minucie Jasiak zobaczył żółtą kartkę. Pięć minut później w zespole Zawiszy doszło do zmiany z udziałem M. Kony i S. Raka, ale jeszcze przed zejściem do szatni gospodarze stracili drugą bramkę. W 40. minucie trafił Dennis Jastrzembski i zrobiło się 0:2. Z perspektywy bydgoskich kibiców był to najtrudniejszy fragment wieczoru: po szybkim straconym golu Zawisza musiał już odrabiać dwubramkową stratę.

Olimpia przyjechała do Bydgoszczy z niższej pozycji w tabeli, lecz skutecznie wykorzystała swoje bramkowe momenty. Dla Zawiszy szczególnie dotkliwy był gol tuż przed zakończeniem pierwszej połowy. Przy stanie 0:1 jeden udany fragment mógł przywrócić remis; przy 0:2 zadanie stało się wyraźnie trudniejsze.

Gol Golaka dał nadzieję, lecz wynik już się nie zmienił

Na początek drugiej połowy w Zawiszy przypadły dwie kolejne roszady, obejmujące R. Kanacha i M. Masa oraz K. Nowaka i M. Cywinskiego. Olimpia także dokonała zmiany, z udziałem S. Michalskiego i M. Wichtowskiego. Bydgoszczanie doczekali się odpowiedzi w 57. minucie. Sebastian Golak zdobył bramkę na 1:2 i od tej chwili do remisu brakowało już jednego trafienia.

Zawisza wykorzystał więc szansę, by wrócić do meczu, ale nie zdołał wykonać kolejnego kroku. W 73. minucie gospodarze przeprowadzili jeszcze dwie zmiany: z udziałem B. Kusmierczyka i K. Bogusiewicza oraz M. Stepienia i M. Kalitty. W ostatnich minutach żółte kartki otrzymali W. Szumilas z Zawiszy i M. Wichtowski z Olimpii. Tablica wyników pozostała jednak bez zmian – 1:2.

Po dziesiątej kolejce bydgoski zespół ma 16 punktów i zajmuje piąte miejsce. Grudziądzanie, dzięki wygranej, mają 15 punktów i są na dziesiątej pozycji. Różnica między drużynami wynosi zatem tylko jedno „oczko”. Olimpia przesunęła się w tabeli o jedno miejsce, a do podium traci pięć punktów. Dla Zawiszy oznacza to, że mimo długiej serii bez porażki przewaga nad niedzielnym rywalem niemal zniknęła.

W pamięci kibiców mogło pozostać także poprzednie spotkanie tych zespołów: w lutym 2024 roku Olimpia wygrała w Bydgoszczy 5:1, choć był to mecz towarzyski. Teraz stawką były ligowe punkty. Najbliższa okazja do reakcji dla Zawiszy nadejdzie 11 października, gdy podejmie Znicz Pruszków. Po niedzielnym 1:2 najważniejsze będzie nie odrabianie tamtego wyniku, lecz rozpoczęcie nowej serii.

Zawisza BydgoszczStatystykaOlimpia Grudziądz
1Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły