W ostatni weekend listopada bydgoska opera zaprasza na polską operę narodową, czyli „Straszny Dwór” Stanisława Moniuszki. Zostały ostatnie bilety!


Muzyka Stanisława Moniuszki uważana jest powszechnie za wzór muzyki „słowiańskiej”. Dziewięć oper (jedna niedokończona), trzy balety, osiem operetek, pięć mszy, 268 pieśni... Moniuszko upamiętnił się w historii polskiej muzyki jako twórca liryki wokalnej na światowym poziomie, a przede wszystkim jako twórca narodowej opery w pełnym znaczeniu tego słowa: pierwszy, którego dzieła wytrzymały próbę czasu, a powodzeniem górowały nad obcym repertuarem: „Halka” (wileńska 1854 ,warszawska 1858), „Flis” (1858), „Hrabina” (1859), „Verbum nobile” (1860), „Straszny dwór” (1861-64), „Paria” (1859-69) , „Beata” (1872).

W 1858 roku został powołany na stanowisko pierwszego dyrygenta Opery Polskiej w Warszawie. Podczas niemal piętnastu lat pracy na tym stanowisku przygotował i wystawił kolejno wszystkie swoje opery. Okres powstania styczniowego zahamował prace kompozytora, ciężkie warunki polityczne nie sprzyjały twórczości. 

Wystawienie „Strasznego dworu” w 1865 roku wywołało entuzjazm. Nowa opera odniosła sukces podobny do sukcesu „Halki”. Polskie realia opery zjednały dziełu miłość widzów i przyczyniły się do tego, że każde kolejne przedstawienie stawało się manifestacją narodową. Za życia kompozytora wystawiona została tylko kilkakrotnie: cenzura carska zorientowała się, że to nie błaha opowiastka miłosna, ale wielka opera narodowa. Moniuszko nie doczekał się wznowienia, wystawiano tylko fragmenty dzieła na koncertach.

Bydgoska Opera sięgała już po „Straszny dwór” czterokrotnie (1958,1969,1976,1994-inauguracja I BFO). Obecna realizacja, upamiętniająca obchody dwusetnej rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki, jest pierwszą przygotowaną na scenie Opery Nova przy ul. Focha. Spektakl będzie można obejrzeć 26, 27 i 28 listopada. Do kupienia zostało dosłownie kilka ostatnich biletów (tutaj). 

 

fot. Andrzej Makowski